Liczne badania systematycznie potwierdzają, że imigranci wnoszą do amerykańskiej gospodarki dodatkową wartość. Więcej wypracowują i płacą w podatkach, niż pobierają w zasiłkach czy też w inny sposób są obciążeniem. Podobny rachunek dotyczy także imigrantów nielegalnych. Ich praca i konsumpcja jest wartością dodaną, natomiast nie przysługuje im zdecydowana większość świadczeń. Część z nich płaci przy tym podatki.
Akcja masowych deportacji nielegalnych imigrantów, prowadzona przez obecną administrację, miała być skierowana głównie przeciwko przestępcom. Praktyka jednak pokazała, że zdecydowana większość deportowanych osób nie ma żadnej kartoteki kryminalnej i prowadziła w USA normalne życie.
Deportowanie takich osób oznacza zmniejszanie grupy, która dla amerykańskiej gospodarki była wartością dodaną.
Na dodatek, akcja wyłapywania nielegalnych imigrantów jest bardzo kosztowna. Jak bardzo, postanowiła dowiedzieć się gubernator New Hampshire Kelly Ayotte. Na jej zapytanie w tej sprawie, Department of Homeland Security musiał ujawnić wydatki na ośrodki zatrzymań, które znacznie zwiększają swoją pojemność. Gdy urząd prezydenta obejmował Donald Trump, mogły one pomieścić łącznie ok. 39 tysięcy osób. Do końca listopada br. ich pojemność ma się zwiększyć do 92.600.
Ośrodek zatrzymań nielegalnych imigrantów Prairieland w Alvarado, w Teksasie.
To oczywiście będzie dużo kosztować. Podległa DHS agencja Immigration and Customs Enforcement ma wydać w tym roku 38,3 miliarda dolarów. Pieniądze te pozwolą m.in. na zakup 16 budynków i przystosowanie ich do przetrzymywania od 1000 do 1500 osób. Budynki mają pełnić funkcję tylko centrów procesowych, więc imigranci mają tam spędzać średnio od 3 do 7 dni.
Dłuższy pobyt, około 60 dni, w oczekiwaniu na deportację, ma odbywać się w dużych ośrodkach. ICE planuje otworzyć osiem nowych ośrodków, zdolnych do przetrzymywania od 7000 do 10.000 imigrantów. Ma ponadto przejąć na własność 10 ośrodków już operowanych przez podwykonawców.
Akcje ICE wzbudzają powszechne protesty. Wzmogły się szczególnie po zastrzeleniu w styczniu przez agentów federalnych dwóch osób, obywateli USA. Media opisują też liczne akcje ICE prowadzone z naruszeniem prawa oraz takie, gdzie brutalność agentów skierowana jest wobec osób przebywających w USA legalnie. Nawet kongres USA, w którym większość mają republikanie, odmówił DHS finansowania, żądając zmian zasad działania ICE.
Akcja antyimigrancka jest jednak nie tylko kontynuowana, ale ma być nawet zintensyfikowana. Świadczy o tym m.in. przygotowywanie nowych ośrodków zatrzymań. Mają być gotowe na przyjęcie znacznie większej liczby aresztowanych w 2026 roku po zatrudnieniu 12 tysięcy dodatkowych agentów ICE. W ustawie z 2025 roku przeznaczono na to 170 miliardów dolarów. Budżet w 2024 roku na ten cel wynosił tylko 3,4 mld.