Inflacja rośnie, zarobki maleją

Departament Pracy podał, że inflacja we wrześniu znowu wzrosła. Consumer Price Index (CPI), czyli tzw. inflacja konsumencka wyniosła 3,7%. O tyle wzrosły w ciągu 12 miesięcy ceny, które płacimy w sklepach. W sierpniu indeks CPI był obliczony na 3,4%.

Inflacja niestety przyspiesza. Tylko w sierpniu ceny w sklepach wzrosły o 0,4%. We wrześniu wzrost wyniósł już 0,6%. Za ponad połowę wzrostu CPI odpowiedzialne są ceny paliw. Tylko w samym wrześniu benzyna podrożała aż o 9,1%. Ceny innych paliw, w tym diesla, wzrosły jeszcze bardziej, bo aż o 11,9%. W stosunku do cen rok temu są wyższe aż o 60,9%.

Prezydent Donald Trump ogłosił w miniony piątek, że dogadał się z Putinem w kwestii sprzedaży diesla. Obydwa kraje zawiesiły swoje zakazy w sprawie - odpowiednio - importu i eksportu rosyjskiego paliwa. Rosja ma teraz sprzedawać Amerykanom diesla, choć sama cierpi na jego brak. Eksperci oceniają, że nie będzie w związku z tym zdolna dostarczyć znaczących ilości paliwa, a sytuacja w USA z tego powodu nie poprawi się. Pisaliśmy o tym w artykule "Ameryka kupi diesla od Putina".

Ceny ropy naftowej utrzymują się na wysokim poziomie, bo Cieśnina Ormuz jest wciąż zablokowana. We wtorek i środę zatopione zostały tam dwa statki handlowe. Prezydent przekonuje jednak, że sytuacja cen paliwa jest pod kontrolą. Donald Trump stwierdził nawet ostatnio, że "ropa jest teraz dużo tańsza, niż była za sennego Joe Bidena".

To fakt, że najwyższa cena w czasie kadencji poprzedniego prezydenta wyniosła 130 dolarów za baryłkę. Ale było to tylko przez krótki czas, w nocy z 6 na 7 marca 2022 roku. W lipcu tego samego roku ceny spadły już poniżej 100 dolarów, a na koniec roku poniżej 80 dolarów. Wzrost cen ropy w 2022 roku był wynikiem wojny rozpoczętej przez Putina. Obecny wzrost jest efektem wojny rozpoczętej przez Donalda Trumpa, wraz z Izraelem.

Co najważniejsze, ceny benzyny na koniec 2022 roku wynosiły około 3,20 dolara za galon. Dzisiaj średnia krajowa wynosi 4,33 dolara. A jeszcze większym problemem jest cena diesla, który dziś kosztuje średnio aż 6,32 dolara. To budzi obawy, że wkrótce zobaczymy podwyżki w sklepach. Bo diesel jest kluczowy w transporcie praktycznie wszystkich towarów. Na razie żywność z tego powodu nie drożeje, ale jeżeli ceny diesla się utrzymają, z pewnością do tego dojdzie.

Ceny ropy naftowej wpływają też na ceny energii. Najdotkliwiej odczuwają to już osoby używające do ogrzewania oleju. Olej grzewczy podrożał tylko we wrześniu aż o 15,3%.

Przy rosnącej inflacji spadają jednocześnie zarobki. Już w sierpniu były one o 0,3% niższe niż rok wcześniej. We wrześniu spadek wynosił już 0,7%. W środę Urząd Social Security Administration ogłosił, że wzrosną za to emerytury i inne benefity wypłacane przez SSA. Wzrost jest obliczany na podstawie nieco innego wskaźnika inflacji niż CPI. Używany jest tu indeks o nazwie Consumer Price Index for Urban Wage Earners and Clerical Workers (CPI-W). Wzrost emerytur od stycznia 2027 roku ma wynieść 3,6%, czyli średnio 75 dolarów miesięcznie. To więcej niż przed rokiem, gdy wzrost wynosił 2,5%, ale i tak nie nadąża za inflacją CPI, która wynosi dziś 3,7%.

Próbę opanowania wzrostu inflacji podjął amerykański bank centralny. We wrześniu Federal Reserve podwyższył - po raz pierwszy od trzech lat - stopy procentowe, o 0,25 punktu procentowego do poziomu 3,75%-4,00%. To oznacza droższe kredyty, co ma przyhamować zakupy Amerykanów. Mniejszy popyt powinien wpłynąć na ustabilizowanie cen. Negatywnym efektem takich działań jest jednak zmniejszenie inwestycji, bo firmy też będą ostrożeniej je planować, musząc płacić więcej za kredyt na rzecz tych inwestycji.

Na najbliższym posiedzeniu 27-28 października, Fed najprawdopodobniej utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie. Oczekuje się jednak, że podniesie je znowu w grudniu, zapewne o kolejne 0,25 punktu procentowego.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!