Będziemy jedli kurczaka z próbówki?

Po raz pierwszy w historii, amerykańska agencja federalna d/s żywności i leków - Food and Drug Administration (FDA) - zaaprobowała mięso z kurczaka wyhodowane w laboratorium. Zdaniem ekspertów, to dopiero początek szerszej akceptacji na amerykańskim rynku mięsa niepochodzącego z naturalnej hodowli zwierząt, ale wygenerowanego w warunkach sztucznych, choć z prawdziwych komórek zwierzęcych.

Ogłoszona przez FDA historyczna decyzja dotycząca produktów firmy UPSIDE Foods z Berkeley w Kalifornii oznacza, że uznaje się za bezpieczne do spożycia przez konsumentów mięso drobiowe z próbówki.

Przedstawiciele tej firmy przekonują, że ich mięso praktycznie nie różni się w smaku od mięsa pochodzącego z farm hodowlanych z żywymi kurczakami, które po utuczeniu, zabija się, a ich mięso przetwarza. W UPSIDE Foods robi się to inaczej, bez potrzeby przetrzymywania kurczaków w klatkach, karmienia ich i przeprowadzania uboju.

Akceptacja mięsa z tego laboratorium przez FDA w praktyce oznacza, że produkt jest bezpieczny dla konsumentów, ale akceptacja ta nie jest równoznaczna z dopuszczeniem tego mięsa do sprzedaży w USA. To wymaga uzyskania osobnych pozwoleń. Niemniej jednak, UPSIDE Foods jest pierwszą firmą z nowej gałęzi branży żywnościowej, która uzyskała od władz federalnych zielone światło do dalszego rozwijania nowatorskiej technologii żywnościowej. FDA nie dopatrzyło się w działaniach tej firmy niczego niebezpiecznego dla zdrowia konsumentów, co już samo w sobie jest pozytywnym sygnałem dla innych firm tej branży.

W przyszłości mięso kurczaka wcale nie będzie miało wyglądu kurczaka.


UPSIDE Foods to zmieniona nazwa firmy Memphis Meats, założonej w 2015 roku przez Uma Valeti, kardiologa pochodzącego z Indii. Firma zajmuje się produkcją różnych produktów mięsnych z wykorzystaniem biotechnologii, a konkretnie komórek macierzystych do wzrostu tkanki mięśniowej i wytwarzania produktów mięsnych w specjalnych bioreaktorach. W urządzeniach tych dochodzi do sztucznego namnażania komórek zwierzęcych, co prowadzi do wyhodowania wołowiny i drobiu, wyglądających jak prawdziwe mięso.

W 2016 roku w warunkach laboratoryjnych udało się wyhodować klopsika, a rok później mięso kurczaka i kaczki. W projekt produkcji mięsa z próbówki zainwestowano wiele milionów dolarów, a wśród inwestorów są m.in. Bill Gates i Richard Branson.

Trudno powiedzieć, kiedy produkty mięsne UPSIDE Foods trafią do amerykańskich supermarketów i czy uzyskają akceptację konsumentów. Dużą przeszkodą może być bowiem wysoka cena zakupu, choć przedstawiciele tej firmy wyjaśniają, że cena może spaść w chwili, kiedy laboratoryjne mięso trafi ostatecznie na sklepowe półki, dzięki masowości produkcji.

W początkowej fazie badań, wyprodukowanie kilograma mięsa wołowego kosztowało aż 40 tysięcy dolarów, a kilograma drobiu 20 tysięcy dolarów. W 2017 roku koszt wyprodukowania kilograma mięsa w laboratorium spadł do 5 tysięcy dolarów, ale w dalszym ciągu jest nieporównywalnie wyższy niż w przypadku mięsa pochodzącego z tradycyjnego chowu zwierząt.

Eksperci d/s żywności twierdzą, że ostatnia akceptacja przez FDA mięsa z laboratorium zachęci inne firmy do kontynuowania badań w tym kierunku, co doprowadzi do dalszego obniżenia kosztów wytwarzania mięsa w warunkach sztucznych.

Takimi perspektywami najbardziej zachwyceni są obrońcy praw zwierząt i wegetarianie, którzy krytykują tradycyjne farmy hodowlane, zarzucając ich właścicielom znęcanie się nad zwierzętami. O ostatecznym sukcesie lub porażce mięsa z próbówki na amerykańskim rynku zadecydują amerykańscy konsumenci.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!