Dziennik "The Wall Street Journal" poinformował, że lotniskowiec "USS Abraham Lincoln" zostanie w końcu podmieniony przez inną jednostkę. Lotniskowiec "Lincoln" wypłynął w morze 21 listopada 2025 roku, na wody Oceanu Spokojnego. Przed atakiem na Iran został jednak skierowany na Bliski Wschód, gdzie pozostaje do dzisiaj.
W ostatnich tygodniach zaczęły pojawiać się w mediach informacje o złym stanie psychicznym załogi. Do zmęczenia bardzo długą misją doszły problemy z zaopatrzeniem, również w jedzenie, a nawet z funkcjonowaniem klimatyzacji na pokładzie. Efektem tego miały być nawet próby samobójcze, o czym informowały w mediach rodziny marynarzy.
Lotniskowiec ma być w końcu wycofany z misji, a zastąpi go "USS George Washington". Lotniskowiec ten stacjonował w Japonii, a port w Yokosuka opuścił w maju, aby patrolować wody Pacyfiku. Na Bliskim Wschodzie dołączy do lotniskowca "USS George H. W. Bush". To oznacza, że Amerykanie nie będą mieli na Oceanie Spokojnym ani jednego lotniskowca.
Amerykańska marynarka wojenna Navy potwierdziła skierowanie kolejnego lotniskowca na Bliski Wschód. Zaprzecza jednak złym warunkom na lotniskowcu "USS Abraham Lincoln". "Aktualne raporty z okrętu potwierdzają stały dostęp do czystej wody, funkcjonującą klimatyzację i wybór zdrowych posiłków".
F/A-18F Super Hornet ląduje na lotniskowcu "USS Abraham Lincoln" 28 lutego 2026 roku, w dniu ataku na Iran.
W kwestii stanu psychicznego załogi wypowiedział się rzecznik prasowy Navy dla telewizji CBS. "Nie stwierdziliśmy nasilenia zgłaszania myśli samobójczych ani nasilenia prób samobójczych na pokładzie okrętu" - powiedział rzecznik. Przedstawiciel Navy twierdzi nawet, że liczba zgłoszeń myśli samobójczych na tej misji zmniejszyła się.
Navy przyznaje, że doszło do jednego zdarzenia w tym miesiącu, gdy marynarz znalazł się za burtą. Na szczęście został uratowany, a następnie zabrany z pokładu, aby zostać objętym opieką medyczną. Sprawa jest przedmiotem dochodzenia, bo jej okoliczności są niejasne. Nie wiadomo, w jaki sposób ani dlaczego marynarz znalazł się w wodzie.
Członkowie rodzin marynarzy, których na lotniskowcu "USS Abraham Lincoln" znajduje się 5 tysięcy, donosili o większej liczbie prób samobójczych. Jednocześnie sytuacja prawdopodobnie się poprawiła. Jedna z żon marynarza powiedziała telewizji CBS, że były problemy z zaopatrzeniem w żywność, ale problem ten został rozwiązany.
Rzecznik Navy zapewnia, że "stan każdego marynarza traktujemy poważnie i mamy specjalistów religijnych, medycznych i od zdrowia psychicznego, którzy określają i podejmują działania, jeżeli pojawiają się problemy".
Na marynarzy "USS Abraham Lincoln" najlepiej zapewne podziała wiadomość, że płynie już drugi lotniskowiec, który ma ich zmienić. Chcąc, nie chcąc, pobili oni rekord Navy przebywania na morzu bez zawijania do portu. Dotychczasowy wynosił 207 dni, ustanowiony przez "USS Dwight D. Eisenhower" w 2020 roku, w czasie pandemii Covid-19.
Natomiast "USS Abraham Lincoln" przekroczył właśnie 250 dni misji i musi jeszcze trochę poczekać na przypłynięcie zmiennika.