W ratuszu miasta Campbell w Teksasie zatrudniono nową sekretarkę. A ta od razu ujawniła niezwykłe wydatki władz.
Swoją pracę rozpoczęła ambitnie od wewnętrznej kontroli finansów i odkryła, że karta kredytowa służąca do miejskich wydatków była przez ostatnie dwa lata obciążana dziwnymi zakupami. Nie ma ich w oficjalnych dokumentach, a miejsce ich używania sugeruje, że nie były to zakupy na rzecz miasta.
Trisha Lowery ujawniła na radzie miasta, że niezaksięgowane wydatki na kartę kredytową wyniosły łącznie ponad 28 tysięcy dolarów. Dla osoby, która ich dokonała, to z pewnością duża korzyść.
Ale nawet dla całego miasta suma jest znacząca. Campbell liczy bowiem zaledwie 600 mieszkańców, a nieuprawnione wydatki pochłonęły 3,5% całego budżetu miasta. W dodatku Lowery twierdzi, że podejrzanych wydatków może być jeszcze więcej.
Otyły polityk zwykle nie budzi zaufania. W mieście Campbell ma to najwyraźniej uzasadnienie.
Na razie sekretarka zidentyifkowała na rachunkach karty kredytowej ponad 140 pozycji, których nie ma w miejskich dokumentach. Połowa zakupów została dokonana w sklepie... portalu TikTok. Wśród pozostałych są transakcje na portalu Expedia, w sieci Verizon Wireless, w sklepie Best Buy, w warsztacie opon, w sklepach spożywczych.
Trisha Lowery stwierdziła, że nie wie, kto dokonywał tych zakupów, ale "musi być jakiś rodzaj indywidualnej identyfikacji, informacji, która mówi, że to ta osoba użyła tej karty".
Sekretarka stwierdziła na radzie miasta, że nie może powiedzieć, kto dokonał nieuprawnionych transakcji. "Oczywiście wszyscy mamy własną opinię, kto ich dokonał i z czego to wynika" - powiedziała jednak, co sugeruje, że dla wszystkich jest to oczywiste.
Może dlatego, że z 28 tysięcy dolarów miejskich pieniędzy aż 5 tysięcy poszło na zakup leków na otyłość.