Stanowa policja Nowego Jorku prowadzi niezwykłą akcję wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe popełniane w strefie robót drogowych. W strefie takiej zwykle obowiązuje ograniczenie prędkości, ze względu na gorsze warunki drogowe, jak brak pobocza czy węższe pasy drogowe, ale także dla bezpieczeństwa osób pracujących w tej strefie. Jednocześnie wielu kierowców lekceważy ograniczenie prędkości sądząc, że są bezkarni. Bo ze względu na ograniczoną przestrzeń, policyjny samochód zwykle nie ma gdzie stanąć, aby czekać na kierowców łamiących przepisy.
Prowadzona obecnie akcja ma nazwę "Operation Hard Hat" ("Operacja kask"). Nazwa nawiązuje do tego, że stanowi policjanci przebierają się w stroje robotników drogowych i obserwują samochody przejeżdżające przez strefę robót drogowych.
Dzięki przebraniu, nie muszą się kryć, bo kierowcy nie reagują na nich tak, jak robiliby to widząc policjantów. Na widok policji wszyscy odruchowo zwalniają, nawet jeżeli nie przekraczają dozwolonej prędkości. Na robotnika drogowego nikt nie zwraca uwagi, chociaż widząc go, należałoby zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność.
Policjanci w przebraniu nie zatrzymują kierowców łamiących przepisy. Przekazują jednak opis samochodu do radiowozów, które czekają już poza strefą robót drogowych. Dopiero tam, umundurowani funkcjonariusze dokonują zatrzymania i wypisują mandaty. Kierowcy, którzy jechali prawidłowo, nawet nie wiedzą, że byli obserwowani przez policję i uniknęli mandatu, dzięki przestrzeganiu przepisów.
Ludzie w odblaskowych, pomarańczowych strojach na drodze są lekceważeni przez kierowców. Tymczasem mogą to być policjanci przebrani za robotników.
W piątek rozpoczynający długi weekend, "Operation Hard Hut" została przeprowadzona na drodze międzystanowej I-90 w środkowej części stanu Nowy Jork. Akcja w strefie robót drogowych prowadzonych w Herkimer County trwała osiem godzin. W tym czasie policja stanowa wystawiła łącznie 94 mandaty. To oznacza, że karała kierowców średnio co 5 minut.
Prawie trzy czwarte mandatów - 69 z 94 - zostało przyznanych za przekroczenie dozwolonej prędkości. W strefie robót drogowych obowiązywał limit 55 mil na godzinę. Najwyższa zmierzona prędkość wynosiła 79 mil na godzinę. Być może prędkość ta nie robi wielkiego wrażenia, ale trzeba pamiętać, że została zmierzona na odcinku, na którym warunki drogowe były znacznie gorsze niż na pozostałej części drogi nazywanej Thruway.
Aż osiem mandatów wystawiono za brak zapiętych pasów. Kolejne sześć kierowcy otrzymali za złamanie nowojorskiego prawa o nazwie Move Over Law. Nakazuje ono kierowcom zmienić pas lub zmniejszyć prędkość, gdy zbliżają się do pojazdu służb ratunkowych lub robót drogowych. Dwa mandaty dotyczyły używania przez kierowców telefonów komórkowych. Pozostałe dziewięć mandatów wystawiono za złamanie innych przepisów.
Akcja "Operation Hard Hut" ma być prowadzona przez cały sezon robót drogowych.