Oszustwo w Home Depot

Duże sklepy dobrze znają prosty mechanizm oszustwa, którego klienci wciąż próbują. Polega on na tym, że po zakupie towaru, klient wraca do sklepu następnego dnia z otrzymanym w kasie paragonem. Bierze z półki identyczny towar, z którym idzie do punktu obsługi klienta. I pokazując paragon z poprzedniego dnia zgłasza chęć zwrotu zakupu, oddając towar wzięty chwilę wcześniej z półki.

W wielu sklepach lada, gdzie są przyjmowane są zwroty, jest tak umiejscowiona, że jest możliwe podejście do niej z ominięciem kas. Nawet jeżeli ktoś zwróci uwagę, żeby kasy nie omijać z towarem w ręku, oszust może się wytłumaczyć, że chciał w punkcie obsługi klienta zapytać o ten produkt.

Możliwości przechodzenia obok kas z towarem są zwykle największe w sklepach, gdzie towary mają duże wymiary, jak na przykład w sklepach z materiałami budowlanymi. Przejście obok kas musi wtedy być odpowiednio szerokie. Również punkt zwrotów musi mieć zapewnioną przestrzeń dookoła i znajduje się wewnątrz sklepu, a nie tuż przy jego wejściu.

Ofiarą oszustwa pozorowanego zwrotu często pada sieć sklepów Home Depot. W niektórych sklepach zatrudnieni są ochroniarze, którzy stoją w okolicach wyjścia. Znacznie skuteczniejsze jest obserwowanie sklepu przez kamery.

Monitoring pozwala na obserwowanie klientów, którzy nie są świadomi, że właśnie ktoś na nich patrzy. W przypadku osób zwracających towar, którzy nie podeszli do punktu zwrotów bezpośrednio po wejściu do sklepu, można łatwo cofnąć nagranie i sprawdzić, czy nie wzięli towaru z półki.

Jednak wciąż dochodzi do oszustw, które pozostają niezauważone. W stanie Ohio aresztowano niedawno kobietę, której udawało się powtarzać sztuczkę z fikcyjnym zwrotem przez kilka lat. Dochodzenie wykazało, że Tracy A. James z miasta Peebles dokonała ponad 1700 takich zwrotów!

Robiła je w co najmniej pięciu miastach stanu Ohio, ale też wyjeżdżała w tym celu do różnych miast sąsiedniego stanu Kentucky. Zakupiony towar sprzedawała potem przez internet.

To zadziwiające, że oszustwo udało się jej tak wiele razy. W swoim procederze była jednak bardzo wyrafinowana, używała nawet fałszywych dokumentów prawa jazdy, aby w razie wykrycia w sklepie oszustwa, nie zostawić po sobie śladów. Śledczy podliczyli, że za pomocą fikcyjnych zwrotów wyłudziła od Home Depot aż 266.699 dolarów. Tyle przynajmniej udało się im dowieść.

To oznacza, że przeciętny zwrot dokonywała na kwotę około 150 dolarów. Musiała więc dokonywać zwrotów całymi seriami, aby wyjazd nawet do sąsiedniego stanu był opłacalny.

Tracy A. James przyznała się do winy i została już skazana. Pół roku więzienia to jednak stosunkowo łagodny wyrok, jak na wyłudzenie ponad ćwierć miliona dolarów. Dodatkowo została skazana na 100 godzin prac publicznych i pięć lat dozoru społecznego. Musi też oczywiście zwrócić wyłudzone 266.699 dolarów.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!