Nowy Jork się zapada i tonie

Ocieplanie klimatu powoduje m.in. topnienie lodowców, co oznacza rosnący poziom mórz. Choć przyrost jest powolny, w niektórych miejscach świata powoduje już zalewanie lądu. W przypadku Kiribati, tonie całe państwo. Położone na malutkiej wysepce w Oceanii nie jest w stanie obronić się przed żywiołem. W Stanach Zjednoczonych problemy mają niektóre miasta na Florydzie, ale także Nowy Jork.

Najnowsze badania, których wyniki opublikowano w magazynie "Earth's Future", pokazują, że miasto Nowy Jork ma problem podwójny. Z jednej strony poziom wody podnosi się, na co miasto położone na wyspach jest wrażliwe. Ale jednocześnie ląd, na którym zbudowano Wielkie Jabłko, zapada się.

Osiadanie lądu może być procesem naturalnym, gdyż ziemia jest kompresowana pod wpływem własnego ciężaru. Ale w Nowym Jorku proces ten jest przyspieszony ogromną masą naniesioną na wyspy, w postaci betonu, metalu i szkła. Wieżowce budowane szczególnie na Manhattanie mają ogromną masę, pod której wpływem ziemia osiada. Nowe badania wykazały, że dzieje się to w tempie 1-2 milimetrów rocznie.

Tempo wydaje się niewielkie, ale w różnych częściach miasta jest różne. Środkowy Manhattan zbudowany jest głównie na skałach, więc problemu tutaj nie ma. Ale już dolny Manhattan, a także części Brooklynu i Queensu osadzone są na porowatym gruncie i osiadają szybciej.

W badaniu obliczono, że ponad milion budynków we wszystkich pięciu dzielnicach waży około 1,7 biliona ton (1,5 biliona ton metrycznych). Najwięcej ważą oczywiście wieżowce, a tych na dolnym Manhattanie nie brakuje.

Oczywiście zatopienie miasta nie grozi przez wiele setek lat. Ale na przykład dolny Manhattan położony jest na wysokości zaledwie 1-2 metry (3,2-6,5 stóp) nad poziom morza. Zakładając osiadanie lądu w tempie 2 mm na rok i dokładając drugie tyle podnoszenia się poziomu morza, to pierwsze 10 cm znajdzie się pod wodą już w ciągu 25 lat.

Tymczasem każdy centymetr jest potężnym problemem, gdy nadchodzi huragan, czy choćby burza tropikalna, a opady powodują zalewanie miasta, jak to było w przypadku huraganu Sandy.

Problem Nowego Jorku nie jest unikalny i miasto ma jeszcze czas, aby zareagować. Robi tak na przykład Indonezja, widząc, jak jej stolica Jakarta jest systematycznie zalewana przez wodę. Dlatego budowana jest już nowa stolica, znajdująca się nawet na innej wyspie.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!