Gry komputerowe, istniejące praktycznie od chwili pojawienia się komputerów, stały się jeszcze popularniejsze po pojawieniu się smartfonów. Dzisiejsze telefony mają moc obliczeniową pozwalającą na uruchamianie zaawansowanych programów, a więc także gier. Ekrany mają rozdzielczość dużych monitorów, a procesory w smartfonie radzą sobie z wyświetlaniem takiej rozdzielczości nawet przy dużej częstotliwości odświeżania. Problemem pozostaje sterowanie grami, ale kreatywność programistów pozwoliła na tworzenie gier, które i tak dają frajdę użytkownikom smartfonów.
W większości gier frajdę ma wzmacniać fakt, że zarabiamy żetony, diamenty czy nawet dolary. Mają one jednak tylko wirtualną wartość, bo można za nie kupić coś w samej grze. Użytkownik nic nie zarobi w realu. Rzeczywiste pieniądze płyną co najwyżej w drugą stronę. Twórca gry zachęca do wydania prawdziwych dolarów na dokupienie czegoś w grze, aby przyspieszyć swój "sukces".
Właściciele samochodów Toyota w wersji PHEV otrzymali tymczasem zapowiedź gry, która ma im przynieść wymierne korzyści. PHEV to skrót od słów plug-in hybrid electric vehicle. Oznacza samochód o napędzie hybrydowym, którego podstawowym napędem pozostaje silnik spalinowy, ale jednocześnie ma możliwość jeżdżenia jak zwykły samochód elektryczny. Jego bateria akumulatorów jest na tyle duża, że pozwala na przejechanie 20-30 mil bez używania benzyny. Toyota Prius PHEV podaje nawet zasięg w trybie elektrycznym 44 mile, a Toyota RAV 4 PHEV SE oraz XSE - aż 52 mile.
To dla wielu kierowców pokrywa dystans, który przejeżdżają w zwykły dzień. A w przypadku PHEV mogą oni doładowywać akumulatory tak jak w klasycznym samochodzie elektrycznym. Innymi słowy, na co dzień mogą używać swojego samochodu jako elektryczny, a w razie potrzeby dłuższej jazdy mają normalny samochód spalinowy, oczywiście z zaletą napędu hybrydowego.
RAV4 (u góry) i Prius (u dołu) to dwa modele, które Toyota oferuje w wersji PHEV.
PHEV wydaje się więc być idealnym rozwiązaniem dla wszystkich kierowców, nawet dla tych, którzy z rezerwą podchodzą do samochodów w pełni elektrycznych. Okazuje się jednak, że zaleta aut typu PHEV jest jednocześnie ich wadą. Kierowcy, którzy zdecydowali się wydać nieco więcej pieniędzy na samochód w tej technologii (PHEV są droższe od tradycyjnych aut spalinowych), nie korzystają w pełni z trybu elektrycznego. Często zaniedbują doładowywania akumulatorów, gdy już wyczerpią całą ich energię. Dlaczego? Bo nie muszą. Mogą przecież w dalszym ciągu normalnie korzystać z samochodu, tyle że jeżdżąc na silniku spalinowym.
Ale jest to marnotrawstwo. Nie przynosi właścicielowi auta PHEV ani oszczędności, ani satysfakcji, że jeździ oszczędnym samochodem elektrycznym. Toyota chce temu zaradzić za pomocą... aplikacji na telefon. ChargeMinder jest połączeniem przypominajki, informatora i gry. Podobna jest do aplikacji na telefon Duolingo, która zdobyła ogromną popularność jako program uczący języków obcych. ChargeMinder przypomina o potrzebie doładowania akumulatorów, oferuje quizy i pokazuje progres w wykorzystaniu energii elektrycznej zamiast benzyny.
Program ChargeMinder jest efektem pracy Instytutu Badań Toyoty, a dokładniej pracującego w nim zespołu Human-Centered AI. Zgodnie z nazwą, zespół ten wykorzystuje naukę o zachowaniach ludzkich, aby udoskonalić oferowane systemy. System zachęt w postaci gry na telefon został już przetestowany w Stanach Zjednoczonych na grupie pierwszych 100 kierowców. Częstotliwość ładowania akumulatorów wzrosła u nich o 10%. To może niedużo, ale dla Toyoty być może jest ważniejsze, że satysfakcja właścicieli z posiadania samochodów PHEV, którzy korzystali z programu, wyniosła... 100%.
Dla właścicieli każda poprawa oznacza natomiast oszczędności. W Japonii, 59% korzystających z ChargeMinder przesunęło godziny ładowania na okres szczytowej produkcji energii odnawialnej. Dodali przy okazji średnio 30 minut ładowania auta dziennie. Korzyść z większego wykorzystywania trybu elektrycznego odnoszą wszyscy. Zmniejsza się zanieczyszczenie spalinami, a miasta stają się też cichsze, bo silniki elektryczne generują mniej hałasu niż spalinowe. Toyota nie ogłosiła jeszcze oficjalnej daty udostępnienia ChargeMinder, chce przetestować aplikację na różnych grupach kierowców.
W papierowym wydaniu gazety piszemy też o nowych odkryciach złóż litu, potrzebnego do budowy nowoczesnych akumulatorów.