Duże zmiany mają uratować McDonald'sa

McDonald's jest niekwestionowanym gigantem w branży restauracji szybkiej obsługi. Ale nawet taki gigant musi wciąż się zmieniać, aby pozostać atrakcyjnym dla swoich klientów. Bo konkurencja wciąż wychodzi z nowymi pomysłami, aby tych klientów przejąć. Władze sieci McDonald's zareagowały na pogarszające się wyniki i zapowiedziały duże zmiany.

Jednym z mierników, czy interesy idą dobrze, jest porównanie sprzedaży w tych samych restauracjach w stosunku do poprzedniego okresu. W drugim kwartale w restauracjach McDonald's nastąpił wzrost sprzedaży o 0,8%.

To słaby wynik, bo tyle może wynosić z powodu samej inflacji. Nie ma więc realnego wzrostu. Natomiast wynik ten można ocenić wręcz jako fatalny, gdy porówna się go z rezultatami konkurencji. Wzrost sprzedaży w tym samym czasie w restauracjach Burger King wyniósł aż 8%.

McDonald's zareagował zapowiedzią ogromnych inwestycji. Do 2030 roku przeznacza na to aż 5 miliardów dolarów. A do 2036 roku wyda kwotę 8,5 miliarda. Zmienione ma być wnętrze restauracji, aby przywrócić im atrakcyjność, którą cieszyły się w latach 90-tych. Będą zmiany w menu, a długofalowo ma pomóc... sztuczna inteligencja.

Burger King przewyższa McDonald'sa w ostatnich wynikach.


Usprawnienie działania restauracji ma zapewnić Google. Wcześniej McDonald's współpracował z firmą IBM, ale kontrakt skończył się w 2024 roku. Sztuczna inteligencja od Google ma przynieść wzrost sprzedaży przeciętnej restauracji o 100 tysięcy dolarów.

W krótkiej perespektywie mają nastąpić zmiany w menu. Kurczaki podawane w restauracji mają być częściowo przygotowywane na miejscu. Do restauracji wciąż będą przyjeżdżać zamrożone, ale panierka ma być robiona już w restauracji. Szefowie firmy twierdzą, że to zapewni znacznie lepszy smak. Pilotażowo jest to już testowane w pojedynczych restauracjach, a ich ilość ma się znacznie zwiększyć na początku przyszłego roku. Testowane jest też oferowanie całych kawałków kurczaka, z kośćmi.

Zmiany mają dotyczyć także wyglądu restauracji. Normalnie operatorzy franczyzy mają odświeżać jej wygląd raz na 10 lat. Chodzi o zwykły remont - malowanie ścian, naprawa dachu, naprawa powierzchni parkingu, itp. Zwykle kosztuje to 400-450 tysięcy dolarów. Teraz jednak mają dojść jeszcze zmiany wystroju wnętrza, jak np. pomieszczenia zabaw dla dzieci. I to ma kosztować dodatkowe 800 tysięcy dolarów.

Czasy nie są najlepsze do tak dużych inwestycji. Operatorzy i tak mają problemy z większym kosztem surowców, kosztami pracy, wysokością czynszów, które płacą za dzierżawione od McDonald'sa nieruchomości. W dodatku oprocentowanie kredytów jest dzisiaj stosunkowo wysokie i spodziewane są kolejne podwyżki stóp procentowych.

Wszyscy jednak rozumieją, że zdecydowane działania są potrzebne. Walka o klientów jest trudniejsza, bo ich ilość w restauracjach szybkiej obsługi zmniejszyła się w ciągu ostatniego roku o 2,8%. A w McDonald'sie jest nawet gorzej, bo liczba klientów zmniejszyła się o 3,1%. Tymczasem konkurencja ma się dobrze. Burger King zwiększył w tym samym czasie liczbę swoich gości o 7,1%.

Widzą to wszystko także inwestorzy. Akcje właściciela Burger Kinga, firmy Restaurant Brands International wzrosły od początku roku o 4,6%. To nie jest rewelacyjny wynik, bo giełdowy indeks Standard & Poor's 500, obejmujący 500 największych firm, wzrósł w tym czasie o 13%. Ale trzeba pamiętać, że wszystkie restauracje przeżywają trudny okres, więc wynik Burger Kinga i tak jest przyzwoity. I kontrastuje z wynikiem McDonald'sa, którego akcje straciły w tym roku aż 18%.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!