Ameryka będzie kruszyć lody

Stany Zjednoczone rozpoczęły ambitny powrót na Księżyc, a nawet budowę tam stałej bazy. W kosmosie wyprzedzają Rosję, swojego odwiecznego konkurenta. Ale na Ziemi są daleko w tyle za Rosją w możliwościach eksploracji niedostępnych terenów.

Ze względu na ocieplenie klimatu coraz większe zainteresowanie budzi Arktyka, ale do pływania po ich wodach wciąż potrzebne są lodołamacze. A tu Amerykanie mają wielki deficyt.

Już dziesięć lat temu zauważył to Pentagon. Stany Zjednoczone miały wtedy dwa lodołamacze do pracy na biegunach północnym i południowym. Jeden pochodził z 1999 roku, a drugi aż z 1976.

Tymczasem Rosja miała flotę 40 lodołamaczy, z czego sześć miało napęd atomowy. Pentagon zaproponował więc zakup 10 lodołamaczy, za łączną kwotę 16 miliardów dolarów. Minęło jednak 10 lat i Stany Zjednoczone mają zaledwie jeden więcej lodołamacz, kupiony w dodatku jako używany.

Lodołamacze to nietypowe statki, ale są bardzo potrzebne. Rosja ma ich potężną flotę.

Dopiero w ostatnich miesiącach amerykańska Straż Wybrzeża podpisała kontrakty na nowe lodołamacze. Za kwotę 9 miliardów dolarów zamówiła 11 lodołamaczy średniej wielkości. Co ciekawe, żaden z nich nie będzie zbudowany przez największe amerykańskie stocznie, takie jak General Dynamics czy Huntington Ingalls. Wszystkie powstaną w firmach, które są prywatne, tzn. nie są spółkami giełdowymi.

Dwa pierwsze lodołamacze zbuduje Rauma Marine Constructions w Finlandii. Pierwszy z nich trafi do USA w 2028 roku. Cztery kolejne zbuduje Bollinger Shipyards w porcie Houma, w Luizjanie. Pierwszy z tej czwórki gotowy będzie w 2029 roku. Wszystkie sześć zbudowane zostaną według projektu kanadyjskiej stoczni Seaspan Shipyards i fińskiej Aker Arctic Technology.

Za budowę pozostałych pięciu statków odpowiedzialna jest Davie Defense. To oddział brytyjskiej grupy INOCEA. Dwa lodołamacze zbuduje w Finlandii, a trzy w portach Teksasu. Ponadto Bollinger przejął zamówienie na trzy duże lodołamacze, które mają powstać do 2030 roku i łącznie kosztować 5 miliardów dolarów.

Wraz z zamówieniem 11 średnich lodołamaczy za 9 miliardów, Stany Zjednoczone wydadzą 14 miliardów na 14 nowych statków. To wciąż dużo mniej niż flota 40 lodołamaczy rosyjskich, ale być może Amerykanie liczą, że ocieplenie klimatu im pomoże i lodołamacze nie będą już tak potrzebne.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!