Przy zakupie używanego samochodu ważny jest nie tylko aktualny jego stan, ale też ocena długowieczności danego modelu. Problem ten zbadała firma iSeeCars, która oszacowała, jakie marki samochodów mają szansę przejechać 250 tysięcy mil. Badanie objęło aż 395 milionów samochodów, a więc ogromną próbę statystyczną.
Wynik potwierdza informacje uzyskane w innych badaniach niezawodności aut, jak na przykład prowadzonych przez magazyn konsumencki "Consumer Reports". Na szczycie listy znalazła się Toyota, której samochody mają największą szansę przejechania 250 tysięcy mil. Średnia dla wszystkich marek samochodów to 5,4% - taki odsetek aut przejedzie według iSeeCars ćwierć miliona mil. Badanie pokazało, że dla marki Toyota odsetek ten wynosi natomiast aż 19,7%.
W takiej sytuacji nie jest zaskoczeniem, że drugie miejsce na liście żywotności zajął Lexus, a więc luksusowa marka Toyoty. Odsetek w tym przypadku wynosi 14,4%. To również bardzo dużo, choć wyraźnie mniej, niż przy tańszych samochodach sprzedawanych pod marką Toyoty. Eksperci tłumaczą, że luksusowe samochody mają więcej różnych systemów i funkcji, przez co więcej elementów może się psuć. A naprawy, szczególnie systemów elektronicznych, potrafią być bardzo kosztowne, przez co samochodu z wysokim przebiegiem może nie opłacać się naprawiać.
Druga na liście jest kolejna marka ciesząca się w różnych badaniach niezawodności najlepszymi wynikami. Jest to Honda, której 13,3% aut ma szansę przejechać 250 tysięcy mil. A tuż za nią jest luksusowa marka Hondy, Acura. I podobnie jak w przypadku Toyoty i Lexusa, ma wynik słabszy niż macierzysta marka, który wynosi 9,5%.
Toyota Camry SE z 2012 roku. Na fotografii przedstawiony jest nowy fabrycznie samochód, ale wiele takich jeździ po drogach do dzisiaj i przejedzie jeszcze wiele tysięcy mil.
Pierwszą dziesiątkę w badaniu iSeeCars, z wyraźnie słabszymi wynikami, uzupełniają: GMC (5,8%), Mazda (5,3%), Lincoln (4,7%), Ram (4,2%), Ford (4,1%), Cadillac (3,9%).
Jak widać po tym zestawieniu, opinia, że wszystkie japońskie samochody są długowieczne, nie jest prawdziwa. Pracują na nią jedynie Toyota i Honda. Mazda ma już wynik przeciętny, a pozostałe marki japońskie wyniki wręcz słabe. Nissan znalazł się na miejscu 12., Subaru na 14., a Mitsubishi aż na 22. miejscu. Oczywiście czasem lepiej kupić zadbane Subaru niż zaniedbaną Toyotę.
Warto też zastanowić się nad opłacalnością zakupu samochodu luksusowego. Średnia dla wszystkich luksusowych marek wynosi tylko 3,4%, a więc wyraźnie mniej niż dla wszystkich marek ogółem. Oczywiście zdecydowanie wygrywają dwie wspomniane marki - Lexus (14,4%) i Acura (9,5%). Wyniki powyżej średniej uzyskały jeszcze tylko Lincoln (4,7%) oraz Cadillac (3,9%).
Pozostałe marki luksusowe uzyskały następujące wyniki: Tesla (3,3%), Mercedes-Benz (2,6%), Volvo (2,6%), Infiniti (2,5%), BMW (0,5%), Audi (0,5%), Land Rover (0,4%), Buick (0,4%), Porsche (0,3%), Jaguar (0,0%), Maserati (0,0%). Zdziwienie może budzić słaby wynik marek niemieckich, takich jak Mercedes czy BMW, cieszących się zwykle opinią solidnych aut.
Eksperci wyjaśniają, że są one rzeczywiście budowane solidnie, ale naprawy ich zaawansowanych technologicznie systemów są bardzo drogie. Toyota i Honda opierają się w większym stopniu na sprawdzonych i masowo wprowadzonych systemach, przez co są one niezawodniejsze i tańsze.
Analiza napraw przeprowadzonych w samochodach mających od 6 do 10 lat pokazała duże różnice. Właściciel BMW musiał wydać na te naprawy (i standardowe serwisowanie, jak na przykład wymiana hamulców) średnio 9300 dolarów, a Lexusa 5600 dolarów. Japońskie marki Są tańsze nawet w ujęciu całych 10 lat. Firma CarEdge oblicza, że Lexus wymaga przez pierwsze 10 lat używania wydatku 7110 dolarów, a Acura 8414 dolarów. Średnia dla wszystkich marek luksusowych to aż 12.539 dolarów. Wydatki w kolejnych latach na pewno nie maleją, więc w którymś momencie naprawa już nie jest opłacalna i samochód nie ma szansy na przejechanie 250 tysięcy mil.