Ktoś zarobił na ataku na Wenezuelę

Media informują o niezwykłym zarobku, uzyskanym dzięki akcji Amerykanów w Wenezueli. Poważną kwotę zdobyto na internetowej platformie Polymarket. Handluje się na niej różnymi przewidywaniami, dotyczącymi najróżniejszych dziedzin.

Użytkownicy platformy - czy też rynku, jak określają to zarządzający platformą - dokonują zakładów, obstawiając możliwość różnych zdarzeń. Mogą to być na przykład wyniki meczów, ale też przewidywane kontuzje zawodników, jak również wydarzenia niezwiązane ze sportem. Zakłady mogą dotyczyć na przykład wydarzeń politycznych, ale też i akcji wojskowych.

Niecałe dwie doby przed atakiem na Wenezuelę, jeden z użytkowników Polymarket zainwestował 32.537 dolarów w różne przewidywania. Był to na przykład koniec władzy Nicolasa Maduro w Wenezueli, a także data wojskowej interwencji w tym kraju przez siły Stanów Zjednoczonych.

Ponieważ obstawił wydarzenia, do których rzeczywiście wkrótce doszło, pomnożył znacząco zainwestowane pieniądze. Według BBC, w ciągu kilkudziesięciu godzin zarobił on ponad 436 tysięcy dolarów.

Osoby robią zakłady na internetowej platformie anonimowo. Wypłaty otrzymują w kryptowalucie, więc nawet wtedy pozostają anonimowi.


Konta na platformie Polymarket są anonimowe, nie wiadomo więc, kto tak dokładnie przewidział wydarzenia w Wenezueli. Wypłata następuje natomiast w kryptowalucie, jej odbiorca jest więc trudny do namierzenia. Pojawiły się jednak podejrzenia, że znaczną sumę zarobił ktoś posiadający informacje o ściśle tajnej operacji. Była ona tak tajna, że nawet Kongres nie został o niej poinformowany. Prezydent Donald Trump tłumaczył, że z Kongresu często wyciekają tajne informacje, a tym razem nie można sobie było na to pozwolić.

To jednak bardzo zawęża grupę osób, które miały szczegółową wiedzę dotyczącą daty ataku i faktu, że jego celem jest porwanie Nicolasa Maduro.

Słychać głosy, że niektóre media pozyskały taką wiedzę przed atakiem, ale nie publikowały informacji, nie chcąc narażać życia amerykańskich żołnierzy. To może potwierdzać, że ktoś ze ścisłego grona decydentów w kwestii ataku przekazał tajne informacje.

Taka niedyskrecja przypomina potężną wpadkę administracji z marca 2025 roku. Przed atakiem w Jemenie do grona omawiającego szczegóły ataku dołączono omyłkowo dziennikarza magazynu "The Atlantic". On również wstrzymał się z publikacją, ale ujawnił fakt otrzymania dostępu do tajnych informacji już po akcji. Nie ulega wątpliwości, że użytkownik platformy Polymarket nie miał po prostu szczęścia w szczegółowym wytypowaniu wszystkich wydarzeń, na których zarobił duże pieniądze. Jego konto istniało zaledwie tydzień i najwyraźniej zostało założone w celu spieniężenia ściśle tajnych informacji.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!