Amerykanie pytani o finansowe zabezpieczenie na emeryturę podają, że potrzeba im do tego prawie półtora miliona dolarów. W badaniu funduszu Northwestern Mutual, średnia odpowiedzi wyniosła 1,46 mln dolarów. Niestety, taką kwotą dysponuje zdecydowana mniejszość społeczeństwa. Nawet 1 mln dolarów jest dla wielu nieosiągalny. Według danych banku centralnego Federal Reserve, tylko 18% amerykańskich gospodarstw domowych może pochwalić się majątkiem miliona dolarów. I to tylko wtedy, gdy do tego majątku zaliczymy wszystkie posiadane dobra, włącznie z domem, w którym się mieszka.
Domu będącego miejscem zamieszkania nie powinno się wliczać do posiadanego majątku, który ma nam zapewnić spokojną emeryturę. Podstawą powinny być fundusze emerytalne, bo te zapewniają gotówkę w chwili, gdy przestajemy pracować.
Tymczasem zasoby w funduszach emerytalnych są bardzo słabe. Przede wszystkim, prawie połowa Amerykanów - 45,7% - w ogóle ich nie posiada. A wśród tych, którzy je mają, zaledwie co dwudziesty ma zgromadzony przynajmniej milion dolarów.
W efekcie, zaledwie 2,6% mieszkańców USA ma zaoszczędzony milion dolarów na emeryturę. Wśród osób, które już przeszły na emeryturę jest nieco lepiej, bo są to osoby, które odkładały na nią kilkadziesiąt lat. Ale nawet w tej grupie miliona oszczędności dorobiło się zaledwie 3,2%.
Na beztroskie granie w golfa na emeryturze mogą sobie pozwolić tylko nieliczni.
Ile więc oszczędności posiada amerykański emeryt? W grupie osób w wieku 65-74 lata, mediana kwot odłożonych na emeryturę wynosi 200 tysięcy dolarów. To znaczy, że połowa Amerykanów ma więcej, a połowa mniej pieniędzy. Wartość średnia oszczędności jest znacznie wyższa i wynosi 609 tysięcy. To oznacza, że ta zasobniejsza połowa emerytów ma dużo więcej pieniędzy, niż rozdzielająca ich na połowy kwota 200 tysięcy dolarów.
Duża przewaga średniej nad medianą dotyczy zresztą wszystkich grup wiekowych, nie tylko emerytów. Fundusz Vanguard podaje, że mediana oszczędności emerytalnych wszystkich Amerykanów, wliczając nawet najmłodszych dorosłych, wynosi zaledwie 35.286 dolarów. To zrozumiałe, bo młodzi ludzie dopiero zaczynają oszczędzać, o ile w ogóle to robią. Ale znamienne jest porównanie tej kwoty do średniej, która wynosi dla całego społeczeństwa 134.128 dolarów. Jest więc prawie 4-krotnie wyższa.
Federal Reserve podaje kilka czynników, które różnicują oszczędności Amerykanów. Przede wszystkim są to oczywiście różne zarobki. W grupie najlepiej zarabiających średnia oszczędności to aż 769 tysięcy dolarów. Prawie dziesięć razy mniej mają osoby nawet nie najsłabiej zarabiające, ale zaliczane pod względem zarobków do klasy średniej. Tutaj przeciętna oszczędności na funduszach emerytalnych to zaledwie 79,5 tysiąca.
Innym czynnikiem - który jednocześnie wpływa także na zarobki - jest wykształcenie. Amerykanie z ukończonymi studiami mają na kontach emerytalnych średnio 142 tys. dolarów. Osoby mające tylko dyplom high school zaoszędziły jedynie 44 tys. dolarów.
Bank centralny podaje średnie oszczędności na kontach emerytalnych dla kolejnych grup wiekowych:
Poniżej 35 lat $49.130
35 to 44 $141.520
45 to 54 $313.220
55 to 64 $537.560
65 to 74 $609.230
75 i więcej $462.410
Oszczędności rosną wraz z wiekiem. W kolejnych grupach gotówki przybywa coraz szybciej, bo wraz z wiekiem rosną też zwykle zarobki. W grupie 65-74 lata przyrost oszczędności ciągle jest widoczny, ale jest już znacznie mniejszy niż wcześniej, bo większość osób w tym wieku już nie pracuje i zaczyna zużywać swoje oszczędności. W grupie powyżej 75 lat oszczędności już się zmniejszają, chociaż wciąż są znaczące.