Natura budzi się do życia, dni stają się coraz dłuższe. To idealny moment, aby zrobić "wiosenne porządki" także we własnym organizmie. Dłuższy dzień i wyższe temperatury motywują do większej aktywności fizycznej na zewnątrz. Na wiosnę generalnie czujemy potrzebę zrobienia generalnych porządków. Chowamy zimowe dekoracje, i cieplejsze ubrania, wietrzymy dom, aby pozbyć się zimowego zaduchu. W podobny sposób możemy też zadbać o ciało. Jeśli chcemy poczuć się lżej na wiosnę, warto wprowadzić kilka zdrowych nawyków. Nasze samopoczucie i sylwetka na pewno się za to odwdzięczą.
Odpowiednie nawodnienie to jeden z fundamentów zdrowia. Wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego, reguluje tempo metabolizmu, ułatwia procesy detoksacyjne i pomaga zapobiegać obrzękom. Paradoksalnie im mniej pijemy, tym więcej wody organizm zatrzymuje w tkankach. To mechanizm obronny przed odwodnieniem, polegający na oszczędzaniu wody w przestrzeniach międzykomórkowych. Aby temu zapobiec, warto wypijać ponad pół galona (2 litry) płynów dziennie, najlepiej w postaci wody.
Jeśli regularne sięganie po wodę nie przychodzi ci naturalnie, może pomóc w tym butelka lub bidon motywacyjny (z zaznaczonymi etapami wypitej wody). Często pijemy mniej, bo nie mamy czasu pójść do kuchni lub w ferworze codziennych obowiązków zapominamy. Jeśli pracujesz przy biurku, każdego dnia rano postaw na nim butelkę czy bidon. Łatwy dostęp do wody sprawi, że mimowolnie po nią sięgniemy podczas odrywania się od ekranu czy w momencie rozproszenia uwagi i dzięki temu wypijemy więcej płynów w ciągu dnia. Pamiętajmy, że kawa jest moczopędna i nie powinna się wliczać do wypitych płynów.
W utrzymaniu odpowiedniego nawodnienia może pomóc nowoczesna technologia. W smartfonie bez trudu znajdziemy aplikacje, które co jakiś czas przypominają o konieczności sięgnięcia po wodę. To z kolei świetne rozwiązanie dla tych, którzy w pracy nie siedzą w jednym miejscu oraz osób zajmujących się domem.
Często słyszymy różne określenia typów wody: zasadowe, żywe, hegsagonalne, ożywione o niskim lub wysokim potencjale redoks (zdolność do utleniania lub redukcji) - ale to wszystko ma charakter marketingowy. Woda nie zmienia się pod względem dźwięków, magnesów, kryształów... Absorpcja wody w jelicie odbywa się przy pomocy białek akwaporyn (działają jak hydraulika komórkowa), a nie ma zależeć od "małych klastrów" czyli skupisk powiązanych elementów. W żołądku jest bardzo niskie pH (1-2). To powoduje, że każda woda natychmiast traci swoje właściwości będące w szklance. Żołądek i jego zawartość wszystko neutralizują. To co tak naprawdę decyduje o jakości wody i jej biologicznej aktywności to jej mineralizacja: (wodorowęglany (HCO3-), magnez (Mg2+), wapń (Ca2+), siarczany (SO4 2-), niski sód (Na+), twardość (o której decyduje obecność magnezu i wapnia) i czystość (mikrobiologiczna i chemiczna, brak metali ciężkich, mikroplastiku, pestycydów).
Nie każdy przepada za smakiem niegazowanej wody, co może zniechęcać do regularnego uzupełniania płynów. Wówczas warto do niej dodać kilka listków mięty, plasterek cytryny lub pomarańczy, truskawki czy tabletki lub kostki smakowe. Dzięki temu zyska nie tylko przyjemniejszy smak, ale i atrakcyjny wygląd, a my chętniej sięgniemy po szklankę. Woda gazowana również może być dobrą, niekaloryczną alternatywą, jednak spożywana w większych ilościach bywa przyczyną uczucia pełności i wzdęć. Przy zwiększonej aktywności fizycznej, wysokich temperaturach lub skłonności do nadmiernego pocenia się, warto natomiast rozważyć preparaty elektrolitowe.
Bidony motywacyjne są dostępne w różnych formach i kolorach. Taki bidon to prosty gadżet, który pomoże nam przypilnować codziennej dawki wypitej wody.
Ruch to zdrowie. Wraz z poprawą pogody warto zwiększyć poziom codziennej aktywności fizycznej. Badania wykazują, że wykonywanie ok. 7 tys. kroków dziennie może obniżyć ryzyko przedwczesnej śmierci. Optymalnym celem jest co najmniej 150 minut umiarkowanej aktywności (takiej jak pływanie, marszobieg czy aerobik) tygodniowo. Jeśli jednak zaczynasz od zera, to pamiętaj, że każdy ruch ma znaczenie. Zamiast windy wybieraj schody, wsiadaj na rower czy wybieraj spacery. Twoje ciało i umysł ci za to podziękują. Nie tylko spalisz nadmierne kalorie, ale też przyspieszysz przemianę materii. Przebywanie na świeżym powietrzu dotleni organizm. Siłownie są oczywiście dostępne cały rok, ale jeśli tylko pogoda pozwoli, wykorzystajmy to, co oferuje nam natura.
Pod wpływem ruchu wzrasta stężenie lipoprotein HDL (cząsteczka białkowo-tłuszczowa produkowana w wątrobie). Już po 10-12 tygodniach widać różnicę, toteż zaleca się co najmniej 2,5 godziny umiarkowanej aktywności fizycznej w tygodniu. Pamiętajmy jednak, że podczas ćwiczeń tętno nie może być wyższe niż 220 minus wiek. Aktywność fizyczna pozwala też rozładować stres, który trudno wyeliminować z życia.
Wiosną zaczynamy zdejmować kurtki, grube ubrania i pokazywać więcej ciała. Zwracamy wówczas uwagę na nasz wygląd, stan naszej cery. Cellulit, potocznie nazywany skórką pomarańczową, to źródło kompleksów wielu kobiet. W wyniku zatrzymywania wody w organizmie oraz zmian hormonalnych, skóra na udach, pośladkach i brzuchu staje się nierówna, opuchnięta, co sprawia że niechętnie eksponujemy te partie ciała. Szacuje się, że cellulit występuje nawet u 85-98 procent kobiet.
Od razu nasuwa się pytanie, jak możemy z nim walczyć. Są trzy główne sposoby: odpowiednia dieta, domowe zabiegi i profesjonalna pomoc. Jeśli chcemy zapobiegać zatrzymywaniu wody w organizmie, należy ograniczyć sól, słodzone napoje i używki. Bardzo dobre efekty daje stosowanie diety wysokobiałkowej, dzięki której skóra staje się bardziej sprężysta i napięta. Warto codziennie pobudzać przepływ limfy, np. przez szczotkowanie skóry na sucho. Ten prosty rytuał, wykonywany po wieczornej kąpieli przez kilka minut, może przynieść zauważalne efekty.
Korzystnie działają też masaże bańką chińską (urządzenie do głębokiego masażu tkanki łącznej) oraz peelingi kawowe. Po takim zabiegu warto wetrzeć w skórę balsam z olejkami oraz kofeiną. Można też rozważyć zabiegi, takie jak endermologia (zasysanie i głęboki masaż) czy drenaż limfatyczny (masaż układu limfatycznego), które poprawią przepływ limfy, rozbiją grudki tłuszczu i wyraźnie poprawią wygląd skóry. Pomogą też w usunięciu toksyn, redukcji obrzęków oraz wspomogą proces regeneracji organizmu.
Pomocne w eliminowaniu wody z organizmu są niektóre substancje pochodzeniea naturalnego. Wiele ziół znanych jest ze swojego działania moczopędnego. Należą do nich m.in. liść pokrzywy (nettle leaf), ziele skrzypu (horsetail), liść brzozy (birch leaf), czy ziele nawłoci (goldenrod herb). Niektóre rośliny wspierają metabolizm wątroby i sprawiają, że szkodliwe substancje są szybciej przetwarzane i łatwiej usuwane z organizmu wraz z moczem. Do tej grupy np. należą zielona herbata, mniszek lekarski (dandelion) czy dziurawiec (St. John's wort).
W uzyskaniu wiosennej lekkości mogą pomóc także rośliny, które regulują poziom cukru we krwi i hamują łaknienie. Warto zwrócić uwagę na morwę białą (white mulberry), cynamonowiec (cinnamomum), gurmar (gymnema) oraz opuncję figową (prickly pear). Surowce te można stosować w formie naparów, ale również w postaci wyciągów w preparatach, które wspierają organizm w przypadku obrzęków i nadmiaru wody.
Aby dopełnić starań o lepszy wygląd wiosną, udajmy się do kosmetyczki. Zadbajmy o twarz regulując brwi, może przedłużmy rzęsy, zróbmy sobie mikrodermabrazję lub peeling chemiczny. Dodatkowo możemy się pokusić o zabiegi medycyny estetycznej, takie jak botoks na zmarszczki mimiczne, kwas hialuronowy do modelowania konturu czy lipofilling poprzez modelowanie własną tkanką tłuszczową.
Wiosna to czas odrodzenia przyrody, dłuższe dni i cieplejsze słońce. Kwitną kwiaty, zielenią się drzewa, a w ludziach budzi się radość i optymizm, symbolicznie kończąc okres zimowego chłodu. Wiosna symbolizuje nowe życie, energię i ucieczkę od nieprzyjemnej zimy. Wiosna w nas powinna kojarzyć się z optymizmem, przypływem energii do działania. Zatem do dzieła, róbmy te wiosenne porządki zadbając o naszego ducha i ciało.
Informacje zawarte w rubryce "Dla Zdrowia i Urody" nie stanowią porady lekarskiej i nigdy nie powinny jej zastępować. Wszelkie zabiegi muszą być wykonywane przez dyplomowanych specjalistów, a lekarstwa lub inne preparaty mogą być przyjmowane wyłącznie po konsultacji z lekarzem.