Złe i dobre media

Dziwne te książęta. I w ogóle ten świat królów, królowych i błękitno-(podobno)-krwistych. Wiecie zapewne, że książę Harry i jego żona Meghan - która na pewien czas stała się księżniczką - wycofali się z życia królewskiej rodziny. Mieli dosyć wścibskich mediów, łażących za nimi paparazzi, ogłaszania ciągle jakichś "skandali" i w ogóle całej tej szopki.

No dobrze, można to zrozumieć. Ale Harry i Meghan ogłosili teraz, że... wstrzymują współpracę z tabloidami. Tak jest - "współpracę". Współpracę? To te wszystkie ploteczki i pogłoski o skandalach były efektem współpracy???

Już nie książęca para nie zostawiła wątpliwości, że chodzi im o tabloidy. W oświadczeniu wymieniła bowiem konkretne cztery brytyjskie tytuły: "The Sun", "Daily Mail", "Daily Express", "Daily Mirror". Czyli wszystkie te, które dostarczają najbardziej pikantnych szczegółów z życia królewskiej rodziny.

No, nie wszystkie, bo "abecadła" nie wymieniono. Nie wymieniono też "The Daily Star", które jest publikowane przez tę samą grupę wydawczą, co "Mirror" i "Express". Widocznie jednych się lubi, a drugich nie. Tak już króle mają. Byli książęta najwyraźniej też.

A czy oświadczenie o zerwaniu współpracy dało jakiś efekt? A jakże! Media od razu zaczęły pisać o Harrym i Meghan. Wcześniej trochę jakby o nich zapomniały, bo przecież szary lud żyje teraz wirusem, a nie migreną książąt. No i od razu pojawiła się krytyka, że całe to oświadczenie było tylko po to, żeby o sobie przypomnieć.

Z oświadczenia Harry'ego i Meghan wynika, że książęca para nie zrywa współpracy z "abecadłem".

Trochę to głupie, bo przecież Harry i Meghan zrezygnowali z książęcych przywilejów właśnie po to, żeby przed mediami uciec. Jeszcze głupsze jest to, że uciekając wyjechali do... Los Angeles. A Meghan wraca do Hollywood. W najnowszym filmie wytwórni Disney'a "Elephant" gra rolę narratora. I w związku z tym udzieliła wywiadu w programie "Good Morning America". Co ciekawe, wywiad nie był na żywo. Zapewne nagranie musiało być zaakceptowane w ramach "współpracy".

Jak więc jest z tym uciekaniem przed mediami? Rację mają chyba ci plotkarze, którzy twierdzą, że w tym małżeństwie rządzi ona. Złe media były brytyjskie, bo opisywały księcia i jego żonę. Meghan pewnie chodzi o to, żeby amerykańskie media opisywały słynną aktorkę i jej męża.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!