Sfrustrowane czy nie, ale się rozbierają - Plotki o artystach

Wiosna idzie, dziewczyny pokazują coraz więcej ciała. I wcale nie chodzi tylko o nastolatki czy trochę starsze od nich koleżanki. Wiosnę poczuły poczuły też panie, które to uczucie przeżywały już kilkadziesiąt razy.

Zaczęło się bodaj od Pauliny Porizkovej. Przypomniała sobie dawne czasy, gdy była supermodelką i wystroiła się w seksowną bieliznę. Bynajmniej nie na jakąś sesję zdjęciową dla producenta tej bielizny czy do żurnala mody. W wieku 55 lat nie jest już pierwszym wyborem do takich akcji. Ale dobrze, że ciągle może zaimponować swoim wyglądem.

Gorzej jednak, że przy okazji prezentacji zdjęć na Instagramie wywaliła całą tyradę na temat seksu. Czeszka przypomniała, że w "latach formujących jej seksualność" wychowywała się w Szwecji. Co miało być powodem jej sukcesu, którym się pochwaliła: "Mogę uczciwie powiedzieć, że nigdy nie miałam seksu DLA mężczyzny. To znaczy, żeby SPRAWIĆ PRZYJEMNOŚĆ mężczyźnie" (wielkie litery były w oryginale).

Czytaj także: Czy Netflix chce skończyć z dzieleniem się abonamentem?

Smutne, że nigdy nie miała okazji komuś dogodzić. Albo miała okazję, ale nie chciała. Porizkova sama dopowiedziała, że jak się kogoś kocha, to można takie rzeczy robić. Skoro sama tego nie zrobiła ani razu, widocznie nigdy nikogo nie kochała. Wypada współczuć.

Paulina Porizkova (fot. z lewej) i Elizabeth Hurley (fot. z prawej) to rówieśniczki - mają po 55 lat.


Ale czemu o tym opowiada całemu światu? I jeszcze ilustruje to seksownymi fotkami? Może to taki wiek, że przeżywa frustrację z powodu przemijającego czasu i urody.

Czytaj także: Seksualne igraszki młodego kongresmana

Bo dokładnie w tym samym wieku 55 lat pokazać się nago zapragnęła Elizabeth Hurley. Oczywiście strategiczna poza ciała pozwoliła zasłonić nielegalne miejsca tak, aby fotkę można było opublikować - jakże by inaczej - na Instagramie.

Brytyjska aktorka nie bawiła się przynajmniej w filozofię seksu, seksualności czy uprawiania aktów płciowych. Oczywiście jakiś pretekst do fotografowania się bez ubrania musiał być. Wzięła pierwszy z brzegu.

Czytaj także: CNN bez Donalda Trumpa traci widzów

Jakiż to pretekst? Ktoś gdzieś napisał, że ona i jej 19-letni syn Damian - którego wychowała samotnie - mają ponoć uruchomić własny reality show. Elizabeth ma w nim pokazywać, jak uprawia swój ogródek (bez podtekstów - chodzi o prawdziwy ogródek!) na angielskiej wsi. Aktorka pisze, że to bzdura. I żeby tę bzdurę zdementować... rozebrała się.

Madonna zawsze lubiła występować w negliżu i dzisiaj też chętnie to robi.


Co ma piernik do wiatraka? Mnie nie pytajcie, nie wiem. Może to kolejna frustracja 55-latki bez partnera. A może niektóre aktorki tak mają, że jak chcą powiedzieć coś ważnego, to się rozbierają. Bo w przeciwnym razie nikt by ich nie słuchał?

Czytaj także: Nowy Jork wprowadza szczepionkowy paszport

Dla Elizabeth Hurley trzeba jednak także dać plusa za wygląd. Obecnie bawi się w projektowanie strojów kąpielowych i z powodzeniem sama je reklamuje. Jeżeli się czymś frustruje, to przynajmniej w tej sferze nie ma ku temu powodów.

Frustracji nie przeżywa natomiast inna dziewczyna, która ostatnio też opublikowała ciekawe fotki. To Madonna, która najpierw pokazała się w bieliźnie, a kilka dni później dorzuciła zdjęcie topless. Oczywiście topless był legalny, włosy piosenkarki odpowiednio się ułożyły, żeby można było puścić obrazek na - tak, zgadliście - Instagram.

A czemu Madonna frustracji nie przeżywa? Ma 62 lata, więc może przełom już przeszła. Albo przeciwnie, jeszcze do niego nie doszła, bo ciągle jest w formie. A może po prostu dlatego, że w przeciwieństwie do poprzednio opisanych pań, ma partnera. Jeżeli jej tancerza Ahlamalika Williamsa tak można określić. Najważniejsze jednak, że się dogadują i mają coś wspólnego. Na przykład wiek złożony z tych samych cyferek: ona ma 62, on 26. I czym się tu frustrować?

Czytaj także: Aktorka nie chce się już rozbierać, bo faceci się gapią - Plotki o artystach

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!