Nigdy nie wierz mężczyźnie. Ale z kobietami też uważaj - Plotki o artystach

A tak mu wierzyliśmy... No, może nie wszyscy. Ale sprawa wyglądała dość klasycznie. Znany aktor, ale mający już 48 lat, poznaje śliczną, młodą aktoreczkę, która jest o połowę młodsza - ma 25 lat. Wybucha wielka miłość, szybki ślub i jeszcze szybsza kariera aktoreczki, która staje się aktorką. No i ma oczywiście dostęp do wielkiej kasy męża.

Czytaj także (też o młodej żonie i wielkiej kasie męża): Jak Phil Collins szukał kobiety swego życia - Plotki o artystach

Bohaterami tej standardowej historii są Johnny Depp i Amber Heard. Dziś już o 9 lat starsi, bo poznali się w 2011 roku. I nie ma już mowy o wielkiej miłości, ale wzajemne oskarżenia o agresję. Tak jest, wzajemne. Bo w tym wypadku także facet mówi, że żona go biła.

Ale jego zarzuty wcale nie wyglądają na kompletnie niewiarygodne. Na ich potwierdzenie przedstawia dowody zebrane przez policję. A w sądzie zeznawała też była asystentka Amber Heard. I nawet kobieca solidarność nie powstrzymała jej przed rzucaniem oskarżeń na swoją dawną szefową.

Oczywiście z drugiej strony, zarzuty o bicie żony są równie typowe, jak historia o młodej aktoreczce robiącej karierę w łóżku znanego aktora. Zeznania asystentki mogą być fałszywe, bo może się mściła. Kto lubi swego szefa? Trochę gorzej z dowodami policji. Ale to pewnie sami faceci je zbierali.

I komu tu wierzyć? I Johnny Depp, i Amber Heard krzyczeć potrafią. Potrafią też dobrze udawać.


Najważniejsze jednak, że w zarzuty o bicie męża nie uwierzył brytyjski sędzia. Bo proces toczył się w Wielkiej Brytanii. Pisaliśmy o tym w lipcu, gdy trwały tam rozprawy. Teraz zapadł wyrok i sędzia nie tylko nie uwierzył w bicie męża, ale jednocześnie uwierzył w bicie żony. I pozew... oddalił.

Czytaj także: Pobita żona czy mąż? - czyli niełatwe plotkowanie o artystach

Bo - co najciekawsze - to wcale nie żona wniosła sprawę o pobicie. To Johnny Depp zaczął chodzić po sądach. Na Wyspach złożył pozew przeciwko wydawcy tabloidu "The Sun" i dziennikarzowi tej gazety. W opublikowanym tam artykule napisano, że aktor jest męskim bokserem i bije żonę. Sędzia uznał, że gazeta miała podstawy, aby tak napisać.

Ale to wcale nie kończy sprawy. Adwokat Deppa wręcz wyśmiał wyrok, wskazuje m.in. na jednostronne przyjęcie zeznań Amber Heard i odrzucenie wszelkich dowodów. I stwierdził, że orzeczenie ma tyle błędów, iż byłoby śmiesznym nie złożyć apelacji.

Poza tym spektakl z udziałem dwojga znanych aktorów - Heard też już jest znana, wystąpiła np. w filmie "Aquaman" - przeniesie się wkrótce do Ameryki. Na styczeń zaplanowany został kolejny proces, w stanie Wirginia. I znowu jest to proces cywilny, i znowu pozywającym jest Johnny Depp. Tym razem oskarża o zniesławienie samą Heard, która w 2018 roku obsmarowała go w "Washington Post".

Będzie ciekawie, bo prawo w Wirginii jest zupełnie inne niż w Wielkiej Brytanii. A sędziowie w USA mają inne podejście do spraw o zniesławienie. Choć prawo do swobody wypowiedzi jest tu święte, odszkodowanie w wysokości 50 mln dolarów, jakiego domaga się Depp, też nie jest wykluczone.

Dobrych filmów ostatnio jak na lekarstwo. Zostaje więc nam oglądanie znanych aktorów na sali sądowej. Tutaj przynajmniej zakończenie nie jest tak przewidywalne, jak w produkcjach Hollywood. Bo w amerykańskich sądach potrafią się dziać rzeczy, które nawet w amerykańskich filmach nie są możliwe.

Czytaj także: Plotki o artystach - Na przyjaciół można liczyć, na przyjaciółki tym bardziej

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!