Niech każdy dorabia się sam

Daniel Craig też czyta "abecadło". To chyba efekt tego, że ruszyła nasza strona internetowa i gwiazdy na całym globie mają dostęp do naszej gazety. No i obecny James Bond wyczytał w "Plotkach", że Kirk Douglas nie zostawił swoim dzieciom żadnej kasy. Legendarny aktor zmarł w ubiegłym miesiącu w wieku 103 lat i zarządził rozdanie swego majątku na cele charytatywne.

Craig ma ledwie połowę tych lat - 2 marca skończył 52 lata - ale już deklaruje to samo. W dodatku kasy ma już więcej niż zgromadził jej Kirk, którego wyceniono na 61 milionów dolarów. Craig przekroczył już stówę, a James Bond ma się dobrze, więc pewnie dorzuci do tej stówy jeszcze niemało.

Ale dzieciaki niech się nie cieszą. Dziedziczenie majątku jest dla brytyjskiego aktora "niesmaczne", jak powiedział w wywiadzie dla magazynu "Saga". "Moją filozofią jest pozbycie się go albo rozdanie zanim się odejdzie" - ogłosił.

Daniel Craig najwyraźniej jednak nigdzie się na razie nie wybiera, bo majątek raczej gromadzi, niż rozdaje.Ciekawe skąd będzie wiedział, w którym momencie ten trend odwrócić?

Ciekawe też, co na filozofię męża mówi Rachel Weisz, która półtora roku temu urodziła mu córeczkę. Był to nie lada wyczyn, bo pochodząca także z Wielkiej Brytanii aktorka 7 marca skończyła 50 lat. Czy dopiero teraz usłyszała, że córeczka nic od tatusia nie dostanie?

Weisz ma też 13-letniego syna, ale pochodzący z jego pierwszego małżeństwa chłopak pewnie i tak nie liczył na wiele.

Z kolei córka Craiga z pierwszego małżeństwa wiąże pewnie jakieś nadzieje z majątkiem ojca. 28-letnia Ella Craig skończyła New York University i została tzw. osobowością telewizyjną. Znana jest właśnie z tego - i tylko z tego - że jest córką Jamesa Bonda. Zagrała w krótkim filmie "Texas Road", ale to było już dziesięć lat temu i z aktorstwa raczej nic nie wyszło.

Zatem nie zapowiada się, żeby miała zrobić oszałamiającą karierę, więc patrzeć na miliony rozdawane przez ojca będzie jej trudno.  TC

Ella Craig (na fot.) to jedna z niewielu kobiet, która nie może liczyć na pomoc Jamesa Bonda. Przynajmniej według oficjalnych zapewnień jego samego.
Dziedziczenie majątku jest dla brytyjskiego aktora "niesmaczne".

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!