Narodziny gwiazdy - Plotki o artystach

Piszemy tu o najróżniejszych artystach i gwiazdach wszelkiej maści. O aktorach, muzykach, filmowcach, pisarzach, sportowcach, ale też o milionerach, politykach i o wszystkich takich, którzy cieszą się sławą choćby przysłowiowe pięć minut. Zdarzało się nam nawet pisać o przestępcach (ot, choćby ostatnio o Al Capone), którzy też dorobili się gwiazdorskiego statusu.

Nigdy się jednak chyba nam nie przytrafiło, żebyśmy mieli okazję zajmować się kierowcą rajdowym. Bo też chyba nigdy wcześniej się nie zdarzyło, że taki kierowca trafił nagle do piosenek. To już chyba raczej o tych przestępcach zdarzały się utwory. Ale o kierowcy rajdowym?

Czym zasłużył się bohater naszej historyjki? To Brandon Brown, który startuje w słynnych zawodach NASCAR, w Xfinity Series. Nawet jak ktoś interesuje się tym sportem, mógł o facecie nie słyszeć, chociaż w Xfinity jeździ już od sześciu lat. Bo największym jego sukcesem było zajęcie 11. miejsca w ubiegłorocznym sezonie.

Ale w końcu mu się poszczęściło. 2 października, w zawodach w Talladega, w Alabamie, 28-latek wygrał swój pierwszy wyścig. Ale to nie o tym piszę, że mu się poszczęściło. To był jego 114. wyścig, więc pewnie sobie zwycięstwo wypracował, a nie, że miał farta. Szczęśliwy był dopiero wywiad, jakiego tradycyjnie zwycięzca udziela po wyścigu.

Reporterka telewizji NBC przepytywała go na torze, a w tle widać było trybuny pełne kibiców. Brandon Brown był naturalnie bardzo podekscytowany wygraną, ale emocje widać było także na trybunach. Telewizja NBC postanowiła to pokazać i właśnie w chwili, gdy przełączono obraz na kibiców, oni zaczęli skandować niecenzuralne hasło.

Obraz szybko przełączono z powrotem na kierowcę, ale w tle wyraźnie było w dalszym ciągu słychać skandowane słowa: "F..k Joe Biden". Reporterka prowadząca wywiad nie straciła rezonu i nawet zwróciła uwagę na okrzyki kibiców. Tyle tylko, że ona słyszała co innego, niż telewidzowie. "O! Skandują «Let's go Brandon»" - radośnie oświadczyła.

Raper Loza Alexander stworzył nowego gwiazdora i zaśpiewkę dla kibiców.


Tylko tyle wystarczyło, żeby z Brandona zrobić bohatera. Bohatera piosenki, którą napisał czarnoskóry raper Loza Alexander. Napisał to nawet za dużo powiedziane. Większość jego dość prostego dzieła to powtórzenie dwóch haseł. On powtarza po reporterce "Let's go Brandon", a w odzewie słychać tłum skandujący "F..k Joe Biden".

Proste, ale okazało się chwytliwe. Dzieło opublikowane na TikToku tydzień po wywiadzie z Brownem trafiło na liście Apple Music na pierwsze miejsce w kategorii rap, jak również w kategorii hip-hop. Nawet w ogólnym rankingu wszystkich kategorii zajęło drugie miejsce. Pobił je tylko utwór Adele "Easy on Me".

Brandon Brown widoczny jest w tle nagrania wideo rapera, ale na tym jego sława się nie kończy. Są już bowiem naśladowcy Alexandra i powstają kolejne wersje skandowania z toru NASCAR. Jak znam życie, okrzyki "Let's go Brandon" pojawią się też na innych zawodach sportowych i nie tylko sportowych. Mogą nawet zostać popularnym hasłem używanym w zastępstwie mniej eleganckiego wyrażania swoich preferencji politycznych.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!