Madonna czyta "abecadło"

Tak jest, Madonna czyta "abecadło". No musi tak być. Mój kolega redakcyjny Mariusz Orchowski napisał w naszych "Plotkach", że "wirus nie patrzy na bankowe konta i status społeczny, łapie kogo zdoła upolować". Madonnie musiało to dać do myślenia, bo praktycznie powtórzyła słowa, które wyczytała w "Plotkach o artystach".

Na swoim Instagramie zamieściła wideo, w którym filozoficznie stwierdza, że wirus "nie dba o to, jak jesteś bogaty albo jak sławny jesteś". Ciągnie swój wywód kończąc słowami, że wirus "jest wielkiem «wyrównawcą»", czy też jak tam inaczej można przetłumaczyć słowo equalizer.

W każdym razie słynna piosenkarka poczuła się równa z milionami zwykłych ludzi. Czym te miliony lekko wkurzyła. Bo chociaż zarazić się może każdy, bogaci mogą się lepiej przed tym zabezpieczyć. A jak zachorują, na pewno będą mieli lepszą opiekę medyczną.

Madonna od tej rzeczywistości już się oderwała. Bo nie dość, że tłumaczy ludziom, jak to ona cierpi w obecnej sytuacji tak samo jak wszyscy, to jeszcze robi to siedząc w wannie pełnej kwiatków.

To nie żadna przenośnia. Madonna opublikowała nagranie ze swoimi przemyśleniami, na którym zażywa kąpieli, a woda w wannie usiana jest płatkami kwiatów. Jak ktoś na to spojrzy, to od razu pomyśli, jacy to jesteśmy równi.  TC

Madonna ma teraz dużo wolnego czasu, więc niestety zaczęła filozofować. Złote myśli z wanny popłynęły w internet, a powinny były spłynąć razem z brudną wodą do ścieków.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!