Zwalniają za związki zawodowe

Firma Amazon przegrała batalię o założenie pierwszego związku zawodowego w jednym z jej magazynów, ale najwyraźniej nie złożyła broni i toczy wojnę dalej. Pierwszy związek powstał w magazynie oznaczonym jako JFK8, który znajduje się na Staten Island. Jego pracownicy zagłosowali kilka tygodni temu za utworzeniem związku stosunkiem głosów 2654 do 2131.

Amazon musiał zaakceptować decyzję pracowników i uznać związek zawodowy o nazwie Amazon Labor Union (ALU). Walczy jednak o niedopuszczenie do tego samego w innych magazynach.

W poprzednim tygodniu firmie udało się to w innym magazynie na Staten Island, oznaczonym jako LDJ5. W głosowaniu związek zawodowy nie uzyskał większości, podobnie jak wcześniej w magazynie w Alabamie.

Amazon prowadził we wszystkich magazynach obowiązkowe spotkania z pracownikami. Byli na nich przekonywani, że związki wcale nie pomogą im uzyskać lepszych warunków płacy i pracy. A teraz gigantyczna firma internetowa posunęła się do znacznie mocniejszych środków. Gazeta "The New York Times" podaje, że kilku głównych menadżerów magazynu JFK8 zostało zwolnionych z pracy.

Związki zawodowe zachęcały pracowników Amazona do wzięcia udziału w głosowaniu. A w magazynie na Staten Island głosowanie wygrały.


To oczywiście wyraźny sygnał dla kierujących innymi placówkami Amazona. Oczywiście firma zaprzecza, że zwolnienia miały coś wspólnego z utworzeniem związków zawodowych. Rzeczniczka powiedziała gazecie, że "częścią kultury Amazona jest ciągła poprawa". Zwolnionych poinformowano, że powodem były "zmiany organizacyjne".

Amazon był od wielu lat oskarżany o utrudnianie tworzenia związków zawodowych. Powstanie ALU oceniane jest jako niezwykły sukces związkowców. Szczególnie, że jest to nowy, niezależny związek, praktycznie pozbawiony funduszy. Udało mu się zebrać na kampanię przed głosowaniem zaledwie 100 tysięcy dolarów przez serwis społecznościowy GoFundMe. Tymczasem Amazon, na kampanie na Staten Island i w Alabamie wydał 4,3 mln dolarów.

Amazon Labor Union musiał korzystać z wolontariuszy i wsparcia innych związków zawodowych. Udzielały one zarówno pomocy prawnej jak i po prostu pomieszczeń biurowych. Po zwycięstwie w pierwszym magazynie ALU wyrasta jednak na znaczącą organizację.

Został już zaproszony na senacką komisję budżetową, która rozważa wstrzymanie federalnych kontraktów dla firm naruszających prawo pracy. Przedstawiciele ALU spotkali się także z prezydentem Joe Bidenem.

Biorąc pod uwagę, że Amazon zatrudnia 1.608.000 ludzi (dane na koniec ubiegłego roku, dotyczące także pracowników tymczasowych), związki zawodowe ALU mogą stać się prawdziwą potęgą. Amazon zatrudnia co 90 amerykańskiego pracownika poza rolnictwem. Szefowie związku działającego w takiej firmie będą potężnymi ludźmi.

Oczywiście jeżeli spełnią obietnice i przekonają do siebie następnych pracowników Amazona. Na razie starać się mają o wyższe dla nich zarobki. Żądają płacy minimalnej w wysokości 30 dolarów na godzinę.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!