Wizyta prezydenta Polski w Białym Domu

Prezydent Andrzej Duda spotkał się w Białym Domu z prezydentem Donaldem Trumpem w czasie jednodniowej wizyty w USA. Wizyta, do której doszło w środę, 24 czerwca, została zapowiedziana zaledwie tydzień wcześniej. Wzbudziło to wiele komentarzy, szczególnie że przypadła ona na kilka dni przed wyborami prezydenckimi w Polsce.

Prezydent Trump powitał polskiego przywódcę w progu Białego Domu około godziny 2 po południu. Po krótkim spotkaniu z dziennikarzami, kilkadziesiąt minut później prezydenci rozpoczęli rozmowy w cztery oczy. Rozmowa trwała godzinę, po której przywódcy wystąpili na wspólnej konferencji prasowej.

Jeszcze przed konferencją, opublikowana została deklaracja o kontynuowaniu współpracy obronnej, a także o współpracy w zakresie energetyki jądrowej i korzystaniu z bezpiecznych dostawców technologii telefonii komórkowej 5G. W deklaracji nie znalazły się jednak żadne konkretne ustalenia, podobnie jak nie padły one na konferencji prasowej.

Prezydent Donald Trump, rozpoczynając konferencję od krótkiego oświadczenia, podkreślił że Polska jest jednym z 8 państw NATO - poza USA - która realizuje swoje zobowiązanie w sojuszu i na obronność przeznacza 2% swojego PKB. Prezydent USA przypomniał też o zniesieniu wiz dla Polaków i sprzedaży gazu dla Polski, jako możliwości dywersyfikacji dostaw tego surowca.

Donald Trump zapowiedział też podpisanie wkrótce umowy na sprzedaż technologii elektrowni jądrowej. Ma ją Polsce udostępnić jedna z amerykańskich firm. Prezydent nie podał, o którą firmę chodzi. Prezydent odczytał swoje oświadczenie z kartki.

Polski prezydent mówił dłużej i wspomagał się notatkami bardzo rzadko. Podkreślił, że Polska jest pierwszym krajem zaproszonym przez Biały Dom od czasu wybuchu pandemii. Andrzej Duda stwierdził też, że prezydenci bardzo dużo czasu poświęcili na rozmowy o walce z koronawirusem. Podziękował Trumpowi za deklarację współpracy w badaniach nad szczepionką.

Mówiąc o współpracy gospodarczej, położył nacisk na sprawy energetyczne. Wspominał rozbudowę gazoportu w Świnoujściu i projekt budowy drugiego gazoportu w Gdańsku. Ma to umożliwić przyjęcie jeszcze większej ilości gazu z USA. Obecna umowa mówi o dostawach do 2023 roku. Prezydent Duda powtórzył też, że ma zostać podpisana umowa między rządami Polski i USA w sprawie budowy elektrowni atomowej.

Prezydent Polski mówił także o projekcie Trójmorza i dziękował Trumpowi za poparcie współpracy państw Europy Środkowej. Poinformował też o deklaracji firmy Google zainwestowania w Polsce dużej kwoty w centrum nowoczesnych technologii. Kwota ta ma być jeszcze większa od inwestycji Microsoftu, który przed rokiem zadeklarował inwestycję za miliard dolarów.

Donald Trump zapowiedział podpisanie umowy na sprzedaż technologii elektrowni jądrowej. Ma ją Polsce udostępnić jedna z amerykańskich firm.

W kwestii spraw militarnych, Andrzej Duda przypomniał dwie umowy podpisane w ubiegłym roku o zwiększaniu obecności żołnierzy amerykańskich. Padła liczba 1000 żołnierzy, ale nie ma żadnych nowych deklaracji w tej sprawie. Polski prezydent powiedział tylko ogólnie, że teraz jest "możliwość dalszego powiększania" kontyngentu amerykańskiego.

O sprawę tę pytali też amerykańscy dziennikarze, w kontekście zapowiedzi wycofania części żołnierzy USA z Niemiec. Prezydenta Trumpa zapytano, jakim sygnałem jest to dla Rosji. Amerykański przywódca przypomniał, że Niemcy nie wydają na wojsko 2%, a tylko nieco ponad 1%. Zwrócił też uwagę, że współpracują z Rosją kupując od niej gaz. "Płacą miliardy Rosji, a my mamy ich przed Rosją bronić?" - pytał retorycznie Trump.

Prezydent Andrzej Duda powiedział natomiast, że przekonywał prezydenta USA o potrzebie pozostawienia wojsk w Europie. Zapewnił też, że Polska jest gotowa przyjąć większą ilość żołnierzy. Biorąc jednak pod uwagę, że Stany Zjednoczone są wielkim mocarstwem "nie miałby śmiałości powiedzieć prezydentowi, gdzie ma wysyłać wojska".

Donald Trump zapytany też został o obalanie pomników w USA, czego tendencja nasiliła się w ostatnim czasie. Prezydent zapowiedział ostre kary dla osób się tego dopuszczających. Do pytania nawiązał też prezydent Duda, który wspomniał o zdewastowanym pomniku Tadeusza Kościuszki - bohatera dwóch narodów. Podziękował Trumpowi, że został on tak szybko odnowiony i powiedział, że zdążył złożyć już pod nim kwiaty.

Prezydent Duda wspomniał o zdewastowanym pomniku Tadeusza Kościuszki i podziękował Trumpowi za jego szybkie odnowienie.

Prezydenci zostali też zapytani o termin wizyty. Był on krytykowany jako ingerencja Amerykanów w wybory prezydenckie w Polsce. Andrzej Duda odpowiedział, że już dwa miesiące temu, jeszcze przed wybuchem pandemii prezydenci ustalili, że mają się spotkać jak najszybciej. Ponadto wizytę w USA nazwał realizowaniem swoich obowiązków jako prezydenta.

Donald Trump pochwalił natomiast działania Andrzeja Dudy jako prezydenta i stwierdził, że nie potrzebuje on jego pomocy.

Polski prezydent opuścił Biały Dom przed godziną 5 po południu i jeszcze tego samego dnia odleciał do Polski.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!