Trump zarządza dodatek 400 dolarów do zasiłku dla bezrobotnych. Ale z wypłatą może być problem - cz. 1/2

Prezydent Donald Trump podpisał zarządzenie wykonawcze (executive order) przyznające bezrobotnym dodatkowe 400 dolarów tygodniowo z funduszy federalnych, do końca roku. Ma ono przysługiwać osobom otrzymującym zasiłek dla bezrobotnych, wypłacany przez poszczególne stany.

To podobny mechanizm do wypłacania 600 dolarów na podstawie ustawy CARES przyjętej pod koniec marca. Zarządzenie nie oznacza jednak przedłużenie tego programu, który wygasł wraz z końcem lipca.

O nowym pakiecie stymulacyjnym Kongres dyskutuje od wielu tygodni. Ale przyznawanie dodatkowych pieniędzy dla bezrobotnych jest jednym z głównych punktów spornych pomiędzy demokratami i republikanami, o czym pisaliśmy w tekście "Ameryka potrzebuje pomocy, ale politycy wciąż debatują". Kongres zrezygnował nawet z tradycyjnej sierpniowej przerwy wakacyjnej, ale politycy wciąż się nie dogadali.

Prezydent Donald Trump podpisał cztery zarządzenia wykonawcze, w tym jedno o dodatku 400 dolarów do zasiłku dla bezrobotnych.


Prezydent wielokrotnie zapowiadał, że w razie niepowodzenia negocjacji wyda zarządzenie wykonawcze w tej sprawie. Zrobił to w sobotę, 8 sierpnia, będąc w swoim klubie golfowym w Bedminster w New Jersey. Przyznanie 400 dolarów tygodniowo nie oznacza jednak, że bezrobotni wkrótce te pieniądze zaczną otrzymywać. Będzie to prawdopodobnie opóźnione, a może nawet do tego w ogóle nie dojść. Jeżeli pieniądze jednak zaczną być przekazywane, bezrobotni otrzymają je wstecznie za okres od 1 sierpnia.

Czytaj także: Bezrobocie trochę spadło, ale nie w okolicach Nowego Jorku

Do opóźnień może dojść choćby z przyczyn technicznych. Zarządzenie prezydenta zobowiązuje stany do stworzenia nowego programu wypłat. To może zabrać trochę czasu. Tym bardziej, że Donald Trump zarządził, aby jedną czwartą z przyznanych 400 dolarów wypłacały same stany. Rząd federalny sfinansuje natomiast pozostałe trzy czwarte wypłat.

Jest jednak wiele pytań dotyczących finansowania programu. Prezydent uważa, że stany mogą skorzystać z części pieniędzy pomocy federalnej przyznanych w CARES, ale wciąż jeszcze nie wydanych. Podobne posunięcie sugeruje także w przypadku poszukiwania funduszy federalnych.

Wiele stanów ma jednak trudną sytuację finansową, związaną z utratą dochodów. Zarówno biznesy jak i pracownicy wpłacają w epidemii znacznie mniejsze kwoty podatków. Donald Trump mówi, że problemy finansowe nie są wcale związane z epidemią. Twierdzi, że stany zarządzane przez demokratów chcą jedynie wykorzystać pretekst, aby z federalnych pieniędzy łatać dziury budżetowe powstałe w wyniku złego zarządzania.

Domaganie się pomocy płynie jednak z różnych stanów. Ostatnio poważne problemy zgłaszają południowe stany, kierowane często przez republikańskich gubernatorów, dotknięte ponownym wzrostem zakażeń koronawirusem. Teksas oblicza utratę dochodów na poziomie 4,4 miliarda, a Floryda 1,9 miliarda dolarów.

Oczywiście stany rządzone przez demokratów mają podobne problemy. Gubernator New Jersey Phil Murphy domaga się pomocy w związku ze stratą 2,8 miliarda dolarów.

Czytaj także: Trump zarządza dodatek 400 dolarów - cz. 2/2

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!