"The New York Times" ujawnia podatki Donalda Trumpa - cz. 1/2

Na 37 dni przed wyborami i dwa dni przed pierwszą debatą kandydatów na prezydenta - Joe Bidena i Donalda Trumpa - dziennik "The New York Times" zaatakował tego ostatniego. Gazeta opublikowała informacje, pochodzące - jak twierdzą dziennikarze - z rozliczeń podatkowych Donalda Trumpa z ostatnich 18 lat.

Rozliczenia takie są tajemnicą każdego podatnika, ale kandydaci na prezydenta od dawna pokazywali swoje dokumenty już w trakcie kampanii wyborczej. Donald Trump jest pierwszym od 40 lat, który tego nie zrobił.

Tłumaczy, że urząd podatkowy prowadzi kontrolę jego rozliczeń i dlatego nie może ich pokazać. Prawo jednak nie zabrania w takiej sytuacji upubliczniania swoich dokumentów.

Czytaj także: Kto policzy głosy na prezydenta?

Trump obiecuje, że gdy tylko Internal Revenue Service zakończy kontrolę, sam opublikuje rozliczenia. Obiecuje tak od poprzedniej kampanii wyborczej, od 2016 roku. Kontrola wciąż jednak trwa, więc prezydent podatków nie ujawnił. Publikację w "The New York Times" określił natomiast jako nieprawdziwą, nazywając ją "totally fake news".

Dziennikarze akurat zgadzają się z twierdzeniem, że urząd IRS wciąż kontroluje Trumpa. I podają jednocześnie, czego dotyczy problem. Chodzi o zwrot podatkowy, który Donald Trump otrzymał od IRS kilkanaście lat temu. Według dokumentów, które przedstawił za okres 2005-2008 należało mu się łącznie prawie 73 miliony dolarów. Urząd pieniądze wypłacił, ale w trakcie kontroli zakwestionował sposób rozliczenia podatkowego.

Czytaj także: Amerykańskie cła na towary z Chin są nielegalne

Spór prezydenta z IRS jest wciąż nierozstrzygnięty, choć nie jest jasne dlaczego. Gdyby urząd ostatecznie uznał, że zwrot podatkowy się nie należał, Trump musiałby zwrócić z odsetkami - i być może karami - ponad 100 milionów dolarów. Sprawa może więc trafić do sądu i jej szczegóły staną się powszechnie znane.

"The New York Times" podaje przykłady różnych wydatków, które Donald Trump wpisywał jako wydatki na biznes. Ogromne kwoty na często niewyjaśnione "konsultacje". Trump zarobił na przykład na hotelu w Azerbejdżanie 5 mln dolarów, ale odpisał sobie wydatek 1,1 mln na konsultacje. W Dubaju, dochód 3 mln został pomniejszony w ten sposób o 630 tysięcy. Autorem konsultacji bywała jego córka Ivanka, która zarobiła w ten sposób prawie 750 tysięcy dolarów.

Wśród innych przykładów wydatków biznesowych są liczne podróże lotnicze, które milioner tłumaczył jako niezbędne dla doglądania swoich nieruchomości. Są też wydatki, które trudniej wytłumaczyć potrzebami biznesowymi, jak np. ponad 100 tysięcy dolarów na luksusową pościel czy 70 tysięcy na fryzjera (było to w okresie prowadzenia przez Trumpa programu telewizyjnego "Apprentice") oraz prawie 100 tysięcy na fryzjera i kosmetyczkę Ivanki.

Czytaj dalej: "The New York Times" ujawnia podatki Donalda Trumpa - cz. 2/2

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!