Spory o płeć: ważniejsze jest odczucie czy płeć biologiczna?

Gubernator stanu Mississippi podpisał ustawę w sprawie organizowania zawodów sportowych w szkołach publicznych. Chodzi o rozdział konkurencji sportowych na dostępne tylko dla dziewcząt, tylko dla chłopców oraz bez względu na płeć. Choć taki rozdział wydaje się oczywisty, ustawa budzi kontrowersje. Jej autorom zarzuca się bowiem dyskryminację osób transpłciowych.

Ustawa rzeczywiście powstała w nawiązaniu do problemu brania udziału w zawodach sportowych przez młodzież transpłciową. Nakazuje uznawanie płci posiadanej w chwili urodzenia. Ma to zapobiegać sytuacjom, gdy z dziewczętami konkurują chłopcy, identyfikujący się jako płeć przeciwna.

Sponsorka ustawy, stanowa senator Angela Hill mówi, że zajęła się tą sprawą pod wpływem przypadku ze stanu Connecticut. Stanowe mistrzostwo szkół średnich w bieganiu wygrało tam dwóch nastolatków, którzy czują się dziewczętami i razem z nimi wystąpili w zawodach. Republikańska senator uważa, że taka sytuacja jest niesprawiedliwa wobec trenujących dziewcząt i zniechęca je do uprawiania sportu. Konkurując z zawodnikami, którzy urodzili się chłopcami, mają one znacznie mniejsze szanse na osiągnięcie sukcesu.

Czytaj także: Opaski przepustką przez granicę USA

Podobną argumentację przedstawił gubernator Tate Reeves. Sam ma trzy córki, które uprawiają sport. Podpisując ustawę, przegłosowaną wcześniej głównie głosami republikanów, stwierdził, że nowe prawo "ochroni młode dziewczęta przed koniecznością konkurowania z biologicznymi chłopcami" w dziedzinie sportu.

Współzawodnictwo dziewcząt i chłopców w sporcie oznacza przeważnie nierówne szanse.


Demokraci, a także niektóre organizacje walczące o prawa obywatelskie, mówią jednak o dyskryminacji osób ze względu na płeć. Zakaz takiej dyskryminacji zapisany jest w Konstytucji USA. Natomiast prezydent Joe Biden już pierwszego dnia urzędowania podpisał rozporządzenie wykonawcze, zabraniające dyskryminacji ze względu na poczucie własnej płci. Ma ono obowiązywać nie tylko w szkołach, ale także w pracy i w sferze opieki zdrowotnej.

Czytaj także: Opowieści płaczącej księżniczki

Rozporządzenie było sygnałem dla wielu stanowych ustawodawców, w jakim kierunku podążać będzie nowa administracja. W ubiegłych latach dochodziło już niejednokrotnie do sporów w różnych stanach na tle transpłciowości. W szkołach wprowadzano np. trzeci rodzaj toalet albo nakazywano wpuszczanie do toalet męskich lub damskich dzieci, które identyfikowały się z określoną płcią.

Dlatego teraz w wielu miejscach Stanów Zjednoczonych pojawiły się różne inicjatywy, dotyczące młodzieży transpłciowej. Od początku roku wprowadzono już 73 ustawy tego dotyczące, w 24 różnych stanach. Są to zwykle stany konserwatywne, rządzone przez republikanów, a więc głównie leżące na południu kraju oraz w części centralnej, aż po północną granicę. Wyjątek stanowią Connecticut oraz New Hampshire. Nie ma natomiast wśród tych 24 stanów ani Nowego Jorku, ani New Jersey.

Czytaj także: Kto zyska na wyższej płacy minimalnej?

Ustawy dotyczą nie tylko rywalizacji sportowej, ale także określania płci na dokumentach oraz zapewniania procedur medycznych. Demokraci chcą bowiem wsparcia medycznego dla osób odczuwających swoją płeć odmiennie od stanu biologicznego. Republikanie stoją na stanowisku, że dzieci są zbyt młode, aby decydować o przyjmowaniu hormonów lub preparatów blokujących dojrzewanie, a także poddawaniu się operacji zmiany płci.

Ustawa o niedopuszczaniu do konkurowania w sporcie dziewcząt z chłopcami w Mississippi ma wejść w życie 1 lipca bieżącego roku. Może jednak do tego nie dojść w wyniku pozwów sądowych. Do takiej sytuacji doszło już w ubiegłym roku, w stanie Idaho. Ustawodawcy przyjęli tam prawo o nazwie Fairness in Women's Sports Act, ale zablokował je sąd, jako niezgodne z konstytucyjnym zapisem o równości płci.

Społeczeństwo amerykańskie ma na ten temat inne zdanie, choć też nie jest jednolite w opinii. W badaniu dla portalu Politico, 53% zarejestrowanych wyborców poparło zakaz grupowania sportowców według poczucia płci i opowiada się za uwzględnianiem płci biologicznej. Natomiast jedna trzecia badanych jest przeciwna takiemu zakazowi. Kontrowersje na pewno więc nie znikną. Tym bardziej, że wśród młodych ludzi coraz więcej osób przyznaje się do transpłciowości. W grupie wiekowej 19-24 lat jest to aż 1,8%. Natomiast w całym społeczeństwie amerykańskim tylko 0,6%.

Czytaj także: Kolejny pakiet stymulacyjny, pieniądze dla ludzi, podatki dla firm

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!