Skarga strażników w sprawie więzionego policjanta

Ośmiu strażników w więzieniu, gdzie trafił Derek Chauvin, czuje się poszkodowanych. Chauvin to biały policjant z Minneapolis, który przyduszając kolanem czarnoskórego George'a Floyda spowodował jego śmierć. A to z kolei wywołało falę demonstracji i zamieszek w całych Stanach Zjednoczonych. Zaprotestowali także strażnicy więzienni, którzy poskarżyli się do Stanowego Departamentu Praw Człowieka.

Pracownicy więzienia poczuli się dyskryminowani, ze względu na ich rasę. Wszyscy są innej rasy niż biała. Gdy do ich placówki przywieziony został Derek Chauvin, dyrektor więzienia zarządził, aby nie mieli oni kontaktu z oskarżonym o zabójstwo Murzyna policjantem. Zostali przeniesieni na inne piętro, a nadzór nad Chauvinem sprawowali wyłącznie biali strażnicy.

Derek Chauvin jako więzień i jako policjant.


Ośmiu strażników uznało, że postanowienie dyrektora jest "zarządzeniem segregacji" rasowej. Wynajęli adowkata i złożyli skargę, oskarżając go o dyskryminację.

Dyrektor Steve Lydon wydał w związku z tym oświadczenie. Tłumaczył, że w czasie tak wielkiego napięcia, które doprowadziło do zamieszek na ulicach, nie chciał eskalować napięcia w więzieniu. Za odpowiedzialne uznał niedopuszczanie do konfrontacji z białym oskarżonym o zabójstwo czarnoskórego osób, które są innej rasy niż biała.

Rozumowanie dyrektora Lydona nie przekonało jego przełożonych. Według gazety "Star Tribune of Minneapolis" został on zdymisjonowany. Derek Chauvin jest natomiast już w innym więzieniu. Przeniesiono go do stanowego więzienia o najwyższym rygorze bezpieczeństwa.

Departament Praw Człowieka nie komentuje sprawy, gdyż w dalszym ciągu rozpatruje skargę ośmiu strażników, którzy poczuli się poszkodowani.

Czytaj także: Policjanci w poważnych tarapatach

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!