Przełomowe spotkanie prezydentów Bidena i Trumpa

W dniu dzisiejszym, 1 kwietnia, doszło do spotkania prezydenta Joe Bidena z jego poprzednikiem, prezydentem Donaldem Trumpem. Komentatorzy natychmiast okrzyknęli to spotkanie mianem przełomowego, a niektórzy nawet określili jako historyczne. Ma ono być bowiem początkiem procesu jednoczenia amerykańskiego społeczeństwa, które w ostatnich latach tak bardzo się podzieliło.

Proces ten ma ponadto trwale zapewnić jedność Amerykanów, przez udoskonalenie systemu wyborczego. System ten pochodzi jeszcze z czasów powstawania Stanów Zjednoczonych z łączących się kolonii. Wszyscy są zgodni, że wybieranie prezydenta poprzez elektorów reprezentujących poszczególne stany jest niewłaściwy.

I właśnie zgodna opinia co do obowiązującego systemu wyborczego połączyła Joe Bidena i Donalda Trumpa. Okazało się, że ich zespoły spotykały się już od 4 listopada 2020 roku, a więc od pierwszego dnia po wyborach. Obydwie strony wiedziały, że bez względu na ostateczny wynik wyborów, będzie on wzbudzał kontrowersje, a społeczeństwo pozostanie podzielone.

Czytaj także: Administracja państwowa myli się przy rozdawaniu pieniędzy

Efektem pracy obydwu zespołów jest dzisiejsze spotkanie prezydentów. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, Joe Biden i Donald Trump ogłosili utworzenie specjalnej rady narodowego pojednania. W jej ramach mają wspólnie pracować na rzecz zjednoczenia społeczeństwa, ale także stworzenia nowego systemu wyboru władzy.

Jeszcze niedawno takie spotkanie i uścisk dłoni był trudny do wyobrażenia. Ale dzisiaj wszystko jest możliwe.


Nazwa rady zawiera obydwa cele i dlatego jest dość długa: National American Reconciliation Council Overseeing Transition Into Civil System. Można ją przetłumaczyć następująco: Narodowa Rada Pojednania Amerykańskiego Nadzorująca Przejście Na System Obywatelski. Ze względu na długość nazwy, powszechnie stosowany będzie skrót, pochodzący od pierwszych liter angielskiej nazwy: NARCOTICS. Twórcy rady uznali, że nazwa ta będzie bliska amerykańskiemu społeczeństwu.

Prezydenci Biden i Trump będą się teraz spotykać dwa razy w miesiącu pod egidą NARCOTICS. Miejscem spotkań nie będzie jednak Biały Dom, ani żadne oficjalne miejsce. Chodzi o uzyskanie atmosfery relaksu, w której łatwiej będzie o porozumienie. Jedno spotkanie odbywać się będzie w prezydenckiej rezydencji wypoczynkowej Camp David w stanie Maryland, a drugie w klubie golfowym Trumpa na Florydzie, Mar-a-Lago.

Czytaj także: Szlacheckie Gniazda nowych elit

Ze względu na wyjątkowy charakter NARCOTICS, dyskusje odbywać się będą bez udziału mediów. Jest też oczywiste, że nie wszystkie problemy zostaną rozwiązane od razu. Prezydenci zapowiedzieli, że będą sobie dozować aspekty NARCOTICS, bo zbyt duża dawka mogłaby uniemożliwić komunikację. Najważniejsze, że doszło do pierwszego spotkania obydwu stron i wypalenia przysłowiowej fajki pokoju.

Jak na razie nie jest jeszcze do końca ustalona ostateczna nazwa rady. Choć skrót będzie z pewnością obowiązywał, prezydenci mają rozbieżne zdanie w sprawie znaczenia drugiej litery "c" w skrócie. W obecnej wersji roboczej, oznacza ono "civil" (ang. obywatelski), a więc rada ma dążyć do utworzenia systemu obywatelskiego. Wiadomo jednak, że prezydenci chcieliby wstawić tam nieco inne słowo. Donald Trump uważa, że powinno to być "corporate", gdyż jego zdaniem, najlepszym systemem jest taki, w którym rządzą szefowie korporacji. Joe Biden ma skrajnie przeciwne zdanie i chciałby pod literą "c" widzieć raczej słowo "communist" - komunistyczny.

Czytaj także: CNN bez Donalda Trumpa traci widzów

Eksperci doradzający radzie uważają, że jedna litera w nazwie nie będzie stanowić problemu. Można bowiem użyć propozycji obydwu prezydentów i użyć wyrażenia "corporate-communist system". Na uwagi sceptyków, że są to skrajnie dwie różne wizje, odpowiadają, że taki system już istnieje - w Chinach. Choć kraj ten jest rządzony przez partię komunistyczną, gospodarkę napędzają firmy rosnące w siłę w prawdziwie kapitalistycznym stylu. Niektórzy eksperci uważają, że literka "c" może wręcz oznaczać słowo "chinese", skoro system ma być chiński.

Druga litera "C" w skrócie NARCOTICS wyznaczy kierunek przemian w USA.

Ustalono już natomiast siedzibę nowej rady. NARCOTICS znajdować się będzie w Trump Tower w Nowym Jorku. Właściciel budynku zgodził się udostępnić pomieszczenia za niewielką - jak zapewnia - opłatą. Zgodził się też udostępnić jeden z apartamentów Joe Bidenowi, gdyby ten musiał w czasie przedłużających się obrad nieco się zdrzemnąć.

Czytaj także: Administracja Bidena nie radzi sobie z napływem imigrantów

W narodowym pojednaniu aktywny udział mają brać także kobiety. Wiceprezydent Kamala Harris nie ma jednak swojego odpowiednika w poprzednich administracjach, gdyż nigdy wcześniej kobieta nie piastowała tej funkcji. W związku z tym sięgnęła po bardzo bliską współpracownicę jednego z poprzednich prezydentów, Monicę Lewinsky. Na uwagi dziennikarzy, że Monica Lewinsky była tylko stażystką u Billa Clintona, Harris odpowiedziała, że to właśnie stażystka była najbliżej prezydenta. Wywarła też na niego niezaprzeczalny wpływ, na co istnieje sądowo potwierdzony dowód w postaci jego spermy na jej sukience.

Do NARCOTICS zaproszono też brytyjskiego księcia Harry'ego i jego żonę Meghan Markle. Oboje mieszkają obecnie na stałe w Stanach Zjednoczonych i doskonale znają problematykę sporów z głową państwa, rozstrząsaną na forum publicznym. Mogą więc być bardzo pomocni w kontaktach z mediami.

Nieoficjalnie spekuluje się jednak, że ich rola może być zupełnie inna. Powszechnie wiadomo, że zarówno Donald Trump jak i Joe Biden chcieliby w 2024 roku ponownie zostać wybranymi na prezydenta. To może okazać się kością niezgody, bo przywódca może być tylko jeden. Być może przygotowywane jest więc awaryjnie rozwiązanie, które pogodziłoby obydwu polityków. Książę Harry miałby pomóc w zaaranżowaniu małżeństwa wnucząt Trumpa i Bidena i stworzeniu przez nich nowego rodu królewskiego. Wprowadzenie monarchii w USA rozwiązałoby ostatecznie problem systemu wyborczego, który w obecnej formie nikomu się nie podoba.

Czytaj także: Sława zgubna dla oszustów

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!