Planowe wygrywanie na loterii - cz. 2/2

Najpierw przeczytaj pierwszą część artykułu: Planowe wygrywanie na loterii - cz. 1/2

Naukowcy zajmujący się statystyką i loteriami domyślają się, że grupa z Black Swan analizuje dane publikowane przez organizatorów loterii. Podają oni często liczbę wygranych kuponów oraz informują o wszystkich zdobytych już wygranych.

Zdaniem ekspertów, młodzi ludzie wyszukują takie sytuacje, gdy loteria trwa już długo, a więc wiele kuponów zostało wykupionych, ale jednocześnie liczba wygranych jest mała. To oznacza, że liczba wygrywających kuponów w sprzedaży jest stosunkowo duża i szanse na wygraną znacznie rosną.

Naukowcy twierdzą, że nawet w takich sytuacjach trudno mówić o dużych szansach. A przedstawiciele loterii przypominają, że zwycięski kupon jest czasem przetrzymywany przez jakiś czas przez jego nabywcę, a czasem też zgubiony. Więc dane o kuponach pozostałych w grze mogą być mylące. Ale ryzyko przynajmniej raz opłaciło się grającej grupie z Black Swan.

Czytaj także: Nawałnica narkotyków z Kanady

Minionego lata, w stanie Missouri kończyła się loteria o nazwie Cash Extravaganza. Główna nagroda wynosiła aż 5 milionów dolarów i wciąż nie została odebrana. Wtedy do gry wkroczyli absolwenci z Princeton.

Manuel Montori i jego pracowniczka Hannah Davinroy z wygranymi na loterii.


Manager jednego ze sklepików w mieście Columbia, w stanie Missouri, powiedział dziennikarzom, że zwrócił na nich uwagę. Kupowali bowiem po 400 kuponów, kosztujących po 20 dolarów. Robili to trzy razy w tygodniu, przez kilka tygodni. W tym jednym sklepiku wydali więc na kupony co najmniej 100 tysięcy dolarów.

Ale w końcu wygrali. Wygraną w wysokości 5 milionów dolarów odebrał sam Manuel Montori IV. Jeżeli rzeczywiście w wyrafinowany sposób zwiększa swoje szanse i systematycznie wygrywa, to musi mieć stalowe nerwy. Potrzebne są też ogromne fundusze na rozpoczęcie takiej gry. Dlatego dziennikarze zwracają uwagę, że jego ojciec jest prominentnym biznesmanem peruwiańskim, który mieszka na Florydzie.

Co jednak ciekawe, w grupce z Black Swan nie ma żadnych wybitnych matematyków czy statystyków. Jedynie 26-letni Matthew Gibbons z Short Hills w New Jersey ma zbliżone wykształcenie. W Princeton studiował naukę o komputerach. Wspomniana wcześniej Davinroy, pochodząca z Kolorado, ukończyła tam wydział fizyki. 29-letnia Zoe Buonaiuto pochodzi z San Francisco, a w Princeton zrobiła doktorat z historii.

Czytaj także: Największe oszustwo podatkowe w historii USA

Sam Montori ukończył filozofię. Ale w szkole średniej błysnął z ekonomii wygrywając wraz z 4-osobowym zespołem konkurs organizowany przez renomowany Yale University. Jego szkoła nie była zresztą przeciętnym high school. To elitarna szkoła Phillips Exeter Academy w stanie New Hampshire. Ukończył ją m.in. prezydent Franklin Pierce, 19 senatorów USA oraz współzałożyciel Facebooka, Mark Zuckerberg.

Czwórka z Black Swan nie chce tłumaczyć swoich działań, ale wydaje się, że chce udowodnić słuszność jakiejś swojej teorii. Nawet nazwa firmy zdaje się to potwierdzać. W świecie ekonomistów "czarny łabędź" to określenie na niezwykle rzadkie wydarzenie, które po fakcie wydaje się być zrozumiałe i oczywiste.

Ponadto Davinroy i Buonaiuto, kupując losy w jednym ze sklepików, miały powiedzieć sprzedawcy, że robią eksperyment, którego wyniki przedstawią na YouTube. Buonaiuto powiedziała też reporterowi, odmawiając wywiadu: "Zadzwoń do mnie za rok. Chętnie porozmawiam z tobą za rok. To bardzo ekscytujące".

Czytaj także: Najwięksi hazardziści są w New Jersey

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!