Pieniądze na imigrantów urząd wydał na siebie

Biuro kontroli rządowej - Government Accountability Office (GAO) - odkryło nieprawidłowości w wydatkach agencji odpowiedzialnej za kontrolę graniczną. Customs and Border Protection (CBP) jest jednym z urzędów federalnych, zajmujących się m.in. imigrantami. To właśnie jego funkcjonariusze łapią osoby przekraczające granicę nielegalnie, a także dokonują kontroli na terenie Stanów Zjednoczonych, poszukując nielegalnych imigrantów.

Czytaj także: Wstrzymanie wydawania zielonych kart

W ubiegłym roku, Kongres USA przyznał aż 4,6 miliarda dolarów na działania CBP, w związku z ogromnym wzrostem liczby osób starających się o azyl w Stanach Zjednoczonych. Pieniądze miały być wydane na lepsze zabezpieczenie granicy z Meksykiem, ale także na zapewnienie odpowiednich warunków dla zatrzymanych imigrantów.

W związku z gwałtownym przyrostem liczby imigrantów, ośrodki ich przetrzymywania stały się przepełnione. Media donosiły o fatalnej w nich sytuacji sanitarnej, braku odpowiedniej opieki medycznej i zapewnienia innych elementarnych potrzeb. Brzmiało to szczególnie dramatycznie w odniesieniu do przetrzymywanych w ośrodkach dzieci. W końcu zaczęły pojawiać się kolejne przypadki zgonów imigrantów, w tym także zgonów dzieci.

Oficjalna fotografia z rządowej wizytacji w McAllen Station w Teksasie w 2019 roku. W zarządzanym przez amerykańską Staż Graniczną punkcie imigranci przetrzymywani byli w skandalicznych warunkach.


W ustawie przyznającej CBP fundusze, Kongres wydzielił 112 milionów dolarów specjalnie na poprawę warunków bytowych dla zatrzymanych imigrantów. Wyraźnie określił, że pieniądze te mają być przeznaczone na opiekę zdrowotną i produkty konsumpcyjne. Agencja GAO - będąca odpowiednikiem polskiej Najwyższej Izby Kontroli - odkryła jednak, że część pieniędzy wydano zupełnie inaczej.

Za część funduszy rzeczywiście kupiono produkty higieny osobistej, ubrania i żywność. Ale z tych samych pieniędzy sfinansowano na przykład program szczepień dla funkcjonariuszy CBP. Udoskonalano też sieci komputerowe agencji. Co więcej, za pieniądze przeznaczone na opiekę dla imigrantów CBP kupowała różne pojazdy. Były to na przykład łodzie, quady i motocykle terenowe.

W ośrodkach zatrzymań, w tak samo fatalnych warunkach przebywają również dzieci.


Agencja Government Accountability Office uznała, że nieprawidłowe wydawanie pieniędzy miało tylko "charakter techniczny". Wszystkie zakupy były bowiem związane z działalności CBP. Wygląda więc na to, że nikt nie poniesie odpowiedzialności za zabranie pieniędzy przeznaczonych na cele humanitarne dla imigrantów stłoczonych w ośrodkach zatrzymań i wydanie ich na łapanie ich jeszcze większej liczby.

Ukarani zostali jedynie imigranci, oczekujący na przyznanie azylu lub inną decyzję w ich sprawie. Nie otrzymali odpowiedniej opieki medycznej i nie doczekali się poprawy warunków w ośrodkach ich przetrzymywania. Choć Kongres w USA już w ubiegłym roku przeznaczył na to miliony dolarów.

Czytaj także: Nietypowe aresztowania w pandemii

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!