Pakiet stymulacyjny ochronił przed ubóstwem, ale na krótki czas

Drugi pakiet stymulujący gospodarkę wciąż nie jest gotowy i polityczni obserwatorzy od dłuższego czasu twierdzą, że do wyborów nie zostanie przygotowany. Ale jest coraz więcej informacji na temat efektów działania pierwszego pakietu, podpisanego przez prezydenta 27 marca br.

Badania naukowców z Columbia University pokazały silny wpływ pakietu na poziom ubóstwa w USA. Oczywiście nie powinno to dziwić, bo wydane zostało aż 2,2 biliona dolarów. Ale też efekty tego były ogromne. Choć z drugiej strony - krótkotrwałe.

Za poziom ubóstwa, rząd Stanów Zjednoczonych uznaje w bieżącym roku roczne dochody w wysokości 28.170 dolarów na rodzinę 4-osobową (inne kwoty są określone dla rodzin o innej liczebności i dla osób samotnych). W marcu br., poniżej granicy ubóstwa żyło 12,0% Amerykanów.

Czytaj także: Bezrobocie szczególnie dotyka ludzi przed emeryturą

Wprowadzenie restrykcji i zamknięcie wielu biznesów w czasie epidemii spowodowało nagły wzrost bezrobocia - wielokrotnie większy niż kiedykolwiek zanotowano w historii USA. Naukowcy obliczyli, że powinno to spowodować wzrost liczby osób mających dochody poniżej granicy ubóstwa z 12,0% do 19,4%.

Zapobiegły temu pieniądze z pakietu stymulacyjnego. Najszybciej zadziałało dodanie aż 600 dolarów tygodniowo do zasiłków dla bezrobotnych. To spowodowało niemal trzykrotne zwiększenie kwoty średniego zasiłku. Dla dwóch trzecich bezrobotnych, otrzymywany zasiłek był teraz wyższy niż wcześniejsze zarobki.

Czytaj także: Amerykanie chcą pieniędzy a nie polityki

W efekcie, poziom ubóstwa wzrósł tylko nieznacznie. Zamiast spodziewanych 19,4%, w kwietniu wynosił 13,9%. Wzrósł, bo przecież nie wszyscy otrzymywali zasiłki dla bezrobotnych, a tylko w takim przypadku były one wzbogacone o dodatkowe 600 dolarów.

Pieniądze z pakietu stymulacyjnego powstrzymały więc wybuch ubóstwa. Ale sute dopłaty do zasiłków skończyły się z końcem lipca. I poziom ubóstwo od razu wzrósł. Według naukowców z Columbia University, w sierpniu wyniósł 17,3%, a we wrześniu 16,7%.

Czytaj także: Największe oszustwo podatkowe w historii USA

Według nich, pakiet stymulacyjny wciąż działa, choć w minimalnym stopniu. Wprowadził bowiem zasiłki dla samozatrudnionych, które mogą być wypłacane do końca roku. Bez nich, poziomo ubóstwa w ubiegłych miesiącach wynosiłby odpowiednio 18,7 oraz 18,0%.

Warto zauważyć, że poziom ubóstwa we wrześniu był już nieco niższy niż w sierpniu. Tłumaczy się to poprawą na rynku pracy. Od szczytu bezrobocia w kwietniu, przez wszystkie kolejne miesiące poziom zatrudnienia wzrasta. We wrześniu bezrobocie spadło już do 7,9%.

Naukowcy zwracają uwagę, że poziom ubóstwa bardzo silnie zależy od rasy. Wśród Murzynów i Latynosów jest on aż dwukrotnie większy niż wśród białych. Tylko 12,0% białych ma dochody niższe od granicy ubóstwa. To tylko minimalnie większa grupa niż przed wybuchem epidemii w USA - w styczniu br. poniżej granicy ubóstwa żyło tylko 11,2% białych. Wśród Murzynów i Latynosów ubóstwo jest znacznie powszechniejsze. Aż 25% obydwu tych grup ma obecnie dochody poniżej granicy ubóstwa.

Czytaj także: Komu sprzyjają rządy prezydenta Trumpa?

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!