Ostateczny wyrok w sprawie programu dla imigrantów

Sąd Najwyższy ostatecznie rozstrzygnął sprawę programu dla imigrantów o nazwie Deferred Action for Childhood Protection (DACA). Program ten chronił nielegalnych imigrantów, którzy przyjechali do USA w wieku do 16 lat. W chwili jego ogłoszenia musieli mieć nie więcej niż 31 lat, zarejestrować się, uiścić opłatę, spełniać warunki dotyczące edukacji i niekaralności. W zamian otrzymywali tymczasowe pozwolenie na pobyt i pracę w Stanach Zjednoczonych.

Program DACA zwalczał Donald Trump. Już w kampanii wyborczej zapowiadał jego likwidację, a nawet nazywał program nielegalnym. I w 2017 roku zarządził, aby podania o zarejestrowanie w DACA przestały być przyjmowane. To spowodowało pozwanie waszyngtońskiej administracji do sądu przez władze 19 stanów oraz Dystryktu Kolumbii. Były to najczęściej stany rządzone przez demokratów i mające dużą liczbę imigrantów. Były wśród nich Nowy Jork, Pennsylwania i Connecticut, ale nie New Jersey.

Czytaj także: Wstrzymanie wydawania zielonych kart

Sąd Najwyższy zakończył prawną batalię wyrokiem, wydanym stosunkiem głosów 5:4. Większość sędziów uznała, że działania Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego, aby program DACA zakończyć, były bezprawne. To oznacza wielką ulgę dla 650 tysięcy osób, które skorzystały z programu DACA. Wiele z nich przyjechało do USA jako małe dzieci i nie znają życia w innym kraju. W Stanach Zjednoczonych mają skończone szkoły, pracują, założyli rodziny.

Protest na ulicach Nowego Jorku w obronie programu DACA, w dniu 9 września 2017 roku.


Program DACA wprowadził Barack Obama dekretem z 15 czerwca 2012 roku. Przeciwnicy tego posunięcia wytykali Obamie, że nie może prowadzić polityki imigracyjnej dekretami, gdyż potrzebne są do tego ustawy Kongresu. Amerykańscy legislatorzy od ponad dwóch dekad nie mogą jednak dojść do porozumienia, jak ma wyglądać całościowa reforma imigracyjna.

Ostatnia poważna o tym dyskusja toczyła się właśnie w okresie, gdy Obama wprowadził DACA. Projekt przygotowany wówczas przez demokratów i ośmiu republikanów dawał możliwość milionom ludzi nielegalnie przebywających w USA rozpocząć wieloletni proces, który mógł zakończyć się otrzymaniem obywatelstwa. W 2013 roku Senat przyjął ten projekt, ale ustawę odrzuciła Izba Reprezentantów.

Pozostał jednak dekret DACA, chroniący niektórych imigrantów. Najwięcej osób zarejestrowanych w tym programie mieszka w Kalifornii - 200 tysięcy. Kolejne 155 tysięcy Dreamers - jak nazywani są uczestnicy programu - zgłosiło się w Nowym Jorku i Teksasie. Najmniej zarejestrowanych ma Montana - tylko 162 osoby. Popularność Kalifornii i Teksasu wynika zapewne z faktu, że ponad trzy czwarte korzystających z DACA przybyło do USA z Meksyku. Zarejestrowanych jest jednak także 10 tysięcy obywateli Korei Południowej, 5 tysięcy Filipin, 3800 Indii, a nawet 1800 Polaków.

Korzystający z programu DACA to przeważnie ludzie bardzo młodzi. Ponad jedna trzecia z nich nie skończyła nawet 18 lat. Natomiast ponad trzy czwarte stanowią ludzie nie starsi niż 23 lata. Według badań Brookings Institution, do USA przybyli przeważnie jako małe dzieci. Aż 36% nie miało wtedy nawet skończonych 6 lat. W wieku do 10 lat przybyły dwie trzecie osób zarejestrowanych w DACA.

Dzisiaj radzą sobie statystycznie lepiej niż rdzenni Amerykanie. Według badań Migration Policy Institute sprzed kilku lat, 83% z nich pracuje, w porównaniu z 79% całego społeczeństwa amerykańskiego. Ponadto 24% nie tylko pracuje, ale także studiuje. W całym społeczeństwie, w tej samej grupie wiekowej, odsetek pracujących i studiujących wynosi 20%.

Czytaj także: Pieniądze na imigrantów urząd wydał na siebie

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!