Niewielka grupa obywateli może zmienić mapę USA

Stany Zjednoczone liczą 50 stanów, co jest odzwierciedlone na fladze narodowej w postaci 50 białych gwiazdek. Stany mają sporą autonomię i nawet własne konstytucje. Powstawały bowiem z dawnych kolonii, które potrafiły się od siebie bardzo różnić. Kolonie miały własną kulturę i różniły się nawet dominującym językiem, gdyż tworzone były przez przybyszów z różnych krajów.

Podział administracyjny Stanów Zjednoczonych nie został jednak ustalony raz na zawsze. Co pewien czas pojawia się na przykład pomysł podzielenia Kalifornii na dwa albo nawet na pięć mniejszych stanów. Niektórzy mieszkańcy Teksasu forsowali z kolei pomysł oderwania się od reszty kraju i utworzenia własnego.

Ostatnio pojawił się kolejny pomysł, który zmieniłby wygląd mapy USA. Część mieszkańców Oregonu nie jest zadowolona z przynależności do tego stanu. Mieszkańcy ci sądzą, że sąsiedni stan Idaho byłby dla nich lepszy. Rozpoczęli więc starania, aby przesunąć granicę międzystanową. Część Oregonu miałaby się znaleźć w obrębie Idaho.

Czytaj także: Uczelnie walczą o kandydatów i przyjmują coraz mniejszy ich odsetek

Chęć zmiany podziału administracyjnego jest zwykle motywowana warunkami ekonomicznymi. Bogatsze regiony nie chcą wspierać biedniejszych, więc chcą się od nich oddzielić. W przypadku Oregonu nikt nie kryje, że chodzi o politykę.

Oregon i Idaho są stanami o podobnej wielkości. Ale to się może zmienić.


Mieszkańcy rolniczych okręgów nie identyfikują się z polityką prowadzoną przez władze stanu, popierane przez mieszkańców miast. Tereny rolnicze zamieszkują przeważnie konserwatyści, którym bliżej do republikanów, a miasta liberałowie, skłaniający się w stronę demokratów.

Czytaj także: Spłacanie domu i pożyczki pod zastaw domu w czasie epidemii

W miastach mieszka więcej ludzi niż na rolniczych terenach Oregonu, czego efektem jest wybieranie do władz demokratów. Obydwaj senatorzy reprezentujący ten stan to demokraci. W wyborach prezydenckich, w Oregonie demokrata zwyciężał zawsze od 1988 roku.

W sąsiednim Idaho sytuacja jest odwrotna. Dwóch przedstawicieli stanu w Senacie USA to republikanie. A na prezydenta, Idaho wskazuje republikanina za każdym razem od 1968 roku. Dlatego powstał ruch o nazwie Citizens for Greater Idaho (Obywatele dla większego Idaho), który chce przyłączenia jak największej liczby okręgów (counties) Oregonu do Idaho.

Czytaj także: Gubernatorzy 23 stanów blokują zasiłki dla bezrobotnych

Prezydent tego ruchu Mike McCarter skarży się, że legislatura Oregonu wprowadza prawa niekorzystne dla regionów rolniczych. Mówi, że zagrażają one "naszym źródłom utrzymania, naszym gałęziom gospodarki, naszym portfelom, naszemu prawu do broni i naszym wartościom".

Działacze z Citizens for Greater Idaho chcą włączyć zdecydowaną większość stanu Oregon do stanu Idaho.


W maju przeprowadzono referendum w sprawie zobowiązania władz do rozpoczęcia dyskusji o przesunięciu granic stanu. W pięciu wschodnich okręgach przeważały głosy za przyłączeniem się do Idaho. W dwóch innych okręgach zagłosowano w ten sam sposób przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich. Łącznie więc 7 z 36 counties chce co najmniej dyskusji o zmianie granic. A działacze z Citizens for Greater Idaho zapowiadają, że w Oregonie pozostanie zaledwie 14 okręgów, a pozostałe przejdą do Idaho. Aby do tego doszło, potrzebna jest zgoda władz obydwu stanów, a także Kongresu USA.

Czytaj także: Nietypowy ruch na granicy USA z Kanadą

Przejście nawet kilku okręgów na drugą stronę granicy może kompletnie zmienić proporcje pomiędzy Oregonem i Idaho. Obecnie Oregon jest nieco większy, mając powierzchnię 98 tys. mil kwadratowych. Idaho to niecałe 84 tys. mil kwadratowych. Przeniesienie największego okręgu z Oregonu do Idaho już odwróciłoby kolejność - Harney County ma bowiem ponad 10 tys. mil kwadratowych. W przypadku secesji większej liczby okręgów, Oregon zostałby okrojony do wielkości jednego z najmniejszych stanów USA. Obecnie jest dziewiątym największym.

Niezwykłe jest to, że tak poważnej zmiany na mapie Stanów Zjednoczonych może dokonać niewielka grupa ludzi. Rolnicze okręgi Oregonu mają dużą powierzchnię, ale zamieszkuje je niewielu ludzi. Trzy największe counties stanowią prawie 30% powierzchni tego stanu. Ale zamieszkuje je zaledwie 47,5 tysiąca ludzi, a więc 1,1% wszystkich mieszkańców Oregonu.

W dodatku osoby biorące udział w głosowaniach to tylko część mieszkańców. O przynależności do stanu sporych jego kawałków decydują więc niewielkie grupy. Na przykład w Sherman County za dyskusją o przyłączeniu się do Idaho zagłosowało zaledwie 429 osób, ale to wystarczyło, żeby zdobyć 62% wszystkich oddanych głosów. W Jefferson County zwolenników zmiany granic było 2113, ale to niemal wszyscy (98%), którzy głosowali. Przeciw było tylko 48 głosów.

Czytaj także: Najlepsze miejsce na emeryturę

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!