Nawałnica narkotyków z Kanady

Ujawniła się kolejna dziedzina, na którą pandemia koronawirusa wpłynęła niezwykle silnie. Jest to przemyt narkotyków, o czym poinformowała amerykańska agencja odpowiedzialna za kontrolę granicy USA. Customs and Border Protection (CBP) podała, że dotyczy to granicy z Kanadą.

Od marca br., a więc od początku epidemii w USA, ilość narkotyków przechwycona na północnej granicy wzrosła o... 1000 procent! To nie pomyłka, chodzi o wzrost 11-krotny (ze 100% do 1100%).

CBP podaje, że od połowy marca służby graniczne wykryły łącznie 40 tysięcy funtów marihuany przemycanej z Kanady. Jej wartość na czarnym rynku wynosi około 100-120 milionów dolarów.

Szef CBP w Buffalo, w stanie Nowy Jork, Kevin Kelly powiedział dziennikarzom, że przemyt na północnej granicy różni się od przemytu na granicy z Meksykiem. Najczęściej jest bowiem bardzo dobrze zorganizowany. Kelly tłumaczy, że prowadzą go grupy przestępcze Azjatów, Hindusów, a także zdelegalizowane gangi motocyklowe.

Mówiąc o prowadzonym przez nich procederze, Kelly stwierdził: "ma dobre struktury, jest dobrze zarządzany, to jest model biznesowy".

Czytaj także: Obrazowe przedstawienie różnicy pomiędzy Kanadą i USA

Kevin Kelly tłumaczy gwałtowne nasilenie przemytu narkotyków legalizacją marihuany dla celów rekreacyjnych w Kanadzie. Jednak legalizacja nastąpiła tam już w 2018 roku, a 11-krotny wzrost ilości przechwyconych narkotyków zanotowano od marca 2020 roku.

Ponadto marihuana jest też legalna w niektórych stanach USA. Przewożenie jej przez granicę stanów jest nielegalne, ale z pewnością mniej ryzykowne, niż przewożenie przez granicę państwową.

Być może wytłumaczenie jest więc zupełnie inne niż podaje CBP. W związku z pandemią, granica kanadyjsko-amerykańska została zamknięta dla ruchu turystycznego i wszelkiego, który nie jest niezbędny. Ostatnio ograniczenia w ruchu przedłużono o kolejny miesiąc, do co najmniej 21 października.

Ruch na granicy jest więc znacznie mniejszy niż zwykle. Pozwala to z pewnością na dokładniejsze kontrole, co daje efekt m.in. wykrywania większej ilości przemycanych narkotyków. Zaskakujące jest, że wykrywanych ich jest aż 11 razy więcej, więc być może wpływają na to jeszcze inne czynniki. Bo gdyby tylko dokładniejsze kontrole przynosiły aż takie efekty, nie świadczyłoby to najlepiej o skuteczności kontroli w normalnym okresie.

Czytaj także: Kanadyjczycy nie chcą wpuszczać Amerykanów

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!