Nastolatkowie i bezdomni nad morzem

Szereg miast na wybrzeżu New Jersey skarży się na zachowanie nastolatków. Zbierają się w bardzo dużych grupach na plażach i nadmorskich deptakach, piją alkohol i dopuszczają się wandalizmu. Choć w okresie wakacyjnym młodzież zawsze dawała o sobie znać w turystycznych miejscowościach na wybrzeżu, ten rok jest wyjątkowy.

Już w Święto Niepodległości nastolatkowie zakłócali porządek silniej niż zwykle. W miejscowości Long Beach Island zebrała się ich grupa licząca 300 osób. Kilkuset osobowa grupa nastolatków przyszła też na plażę w Long Branch. Ich zachowanie uniemożliwiło przeprowadzenie pokazów sztucznych ogni, zaplanowanych na 4 lipca przez lokalne władze.

W próbie opanowania nastolatków najdalej poszły władze miasta Avalon. Miasto znajduje się na wyspie o nazwie Seven Mile Island, znajdującej się przy półwyspie Cape May, na południu New Jersey. Burmistrz Martin Pagliughi nakazał tam zamykanie plaży w godzinach nocnych, od 9 wieczorem do 4 rano. Również lokalny deptak jest zamykany wcześniej niż zwykle, bo już o 11 wieczorem.

Czytaj także: Prezydent Biden pozwany o miliardy dolarów

Przez ograniczenia cierpią zwykli turyści, a także lokalne biznesy. Ale biznesy cierpią też z powodu nastolatków, którzy dopuszczają się demolowania wielu miejsc, a swym zachowaniem odstraszają klientów. Burmistrz tłumaczy, że swoim zarządzeniem daje większą władzę policji, która ma opanować sytuację.

Tłumy na plaży w Long Branch. Trudno nad nimi zapanować.


Wyjątkowo złe zachowanie nastolatków ma bowiem swoją przyczynę. Burmistrz Pagliughi uważa, że jest nim zarządzenie władz stanowych, dotyczące działań policji wobec nastolatków. W ubiegłym roku, prokurator generalny New Jersey Gurbir Grewal sporządził 33-stronicową dyrektywę. Nakazuje ona bardzo wysoką wstrzemięźliwość policji wobec wykroczeń dokonywanych przez osoby poniżej 21 roku życia.

Czytaj także: Oszustwa przy użyciu domowego komputera i drukarki

Prokurator Grewal tłumaczył, że celem dyrektywy jest uchronienie młodych ludzi przed wejściem w system penitencjarny z powodu drobnych wykroczeń. Wejście w ten system często powoduje kolejne, coraz większe konflikty z prawem. Gurbir Grewal uważa, że darowanie drobnych wykroczeń będzie miało pozytywne skutki w dalszej perespektywie.

Jednak w krótszej perespektywie nie wygląda to dobrze. Nastolatkowie zdają się testować system, posuwając się coraz dalej. A policja może się właściwie temu tylko przyglądać. Jeżeli nie dochodzi do burd, funkcjonariusze mogą młodym ludziom wypisać jedynie ostrzeżenie. W dodatku ukarani nim nastolatkowie nie muszą nawet podawać swojego nazwiska.

Czytaj także: Nadchodzi fala eksmisji lokatorów. A domy coraz droższe

Zupełną nowością jest faktyczne przyzwolenie na picie alkoholu przez osoby poniżej 21 roku życia. Policjanci nie mogą w żaden sposób ukarać za to osoby w wieku 18-20 lat. Mogą jedynie wypisać ostrzeżenie. To samo dotyczy palenia marihuany. Policja może tylko pogrozić kawałkiem papieru, który nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji.

Problem na plaży widoczny jest też po drugiej stronie Ameryki. Słynny deptak w Venice Beach, dzielnicy Los Angeles, stracił swój urok przez koczujących bezdomnych. Są ich tam setki i nie pomagają żadne akcje oczyszczania deptaku. Na krótki czas bezdomni przenoszą się na plażę, po czym wracają na deptak, rozkładając na nim swoje rzeczy.

Władze Los Angeles obiecały ostatnio przeniesienie 200 bezdomnych do schronisk, ale lokalne biznesy oraz mieszkańcy mówią, że to kropla w morzu. Do Venice Beach przybywają bezdomni z wielu innych miast, aby koczować w pobliżu morza. Nie chcą dać się zakwaterować w schronisku, gdyż obowiązuje tam zakaz spożywania alkoholu i inne rygory. Lato najchętniej spędzają nad morzem.

Czytaj także: Strzelaniny i zabójstwa wymusiły stan wyjątkowy

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!