Komu sprzyjają rządy prezydenta Trumpa?

Prezydent Trump był wielokrotnie oskarżany o sprzyjanie swoją polityką najbogatszym Amerykanom. Zarzucano mu też lekceważenie problemów mniejszości czy wręcz rasizm. Dane dotyczące zasobności Amerykanów nie potwierdzają jednak, aby polityka Trumpa rzeczywiście pomagała bogaczom, a gnębiła rasowe mniejszości.

Dane dostarczyło cykliczne badanie o nazwie Survey of Consumer Finances. Bank centralny Federal Reserve prowadzi je co trzy lata i jedno z nich przypadło na rok 2016, a więc pierwszy z okresu urzędowania prezydenta Trumpa. Kolejne badanie przeprowadzono w 2019 roku i opublikowane właśnie wyniki pozwalają porównać, co zmieniło się przez trzy lata rządów Donalda Trumpa.

Pierwszym zaskoczeniem może być informacja, że zasobność najbogatszych gospodarstw domowych jest wciąż taka sama w stosunku do reszty społeczeństwa. Oczywiście przepaść pomiędzy bogatymi i pozostałymi pozostaje ogromna. 10% najbogatszych rodzin jest w posiadaniu 71% całego majątku amerykańskich rodzin.

Czytaj także: Dla milionerów podatek, dla reszty po 500 dolarów

Jednak fakt, że proporcje te nie zmieniły się przez ostatnie trzy lata oznacza, że zatrzymany został trend rozjeżdżania się stanu posiadania najbogatszych i mniej bogatych. Należy zaznaczyć jednak, że badanie przeprowadzono jeszcze przed pandemią koronawirusa. Przez ostatnie miesiące mogły się pojawić zupełnie nowe trendy.

Ekonomiści tłumaczą, że poprawa sytuacji mniej zamożnych Amerykanów jest efektem nieustającego przez dekadę wzrostu gospodarczego. Niezwykle niskie bezrobocie w tym okresie i rosnące ceny nieruchomości pozwoliły milionom przeciętnych obywateli na systematyczne zwiększanie stanu posiadania.

Czytaj także: Bezrobocie szczególnie dotyka ludzi przed emeryturą

W okresie 2016-2019 przeciętne dochody wprawdzie zmniejszyły się, ale odczuli to przede wszystkim najbogatsi. Wyłączając 1% najbogatszych ludzi, średnie dochody wzrosły w tym okresie o 3,1%. To prawda, że rozkładając to na trzy lata, wzrost jest minimalny. Ale spowodował jednak zmniejszanie się przepaści między najbogatszymi a resztą społeczeństwa, a wcześniej kierunek zmian był przeciwny.

W wynikach badań Survey of Consumer Finances najbardziej znamienne są zmiany w stanie zasobności mniejszości rasowych. Prezydent Trump jest często oskarżany o rasizm, ale to za rządów jego administracji nastąpił silny wzrost zasobności rodzin murzyńskich i latynoskich.

Czytaj także: Żydzi i katolicy protestują przeciwko restrykcjom

W przypadku rodzin czarnoskórych, mediana stanu posiadania wzrosła z 18 do 24 tysięcy dolarów (połowa rodzin ma mniej od tej kwoty, a połowa więcej). To oznacza wzbogacenie się aż o jedną trzecią (33%). Ostatni raz taki sam wzrost zanotowano w okresie hossy gospodarczej lat 90-tych, w badaniach w 1995 i 1998 roku.

Jeszcze bardziej spektakularny wzrost zasobności dotyczy rodzin latynoskich. W ich przypadku mediana stanu posiadania wzrosła z 22 do 36 tysięcy dolarów. To zmiana o 65%, a więc niemal dwie trzecie, w ciągu zaledwie trzech lat.

Nigdy wcześniej Latynosi takiej przyrostu zasobności nie odczuli. Co więcej, 36 tysięcy to dla nich rekordowa wartość mediany. W najlepszym do tej pory roku - 2007, ostatnim przed Wielkim Kryzysem - była to kwota 26 tysięcy dolarów.

Badanie Survey of Consumer Finances potwierdziło też znany fakt, że biali są w amerykańskim społeczeństwie zdecydowanie najbogatsi. Zasoby rodzin murzyńskich i latynoskich wyglądają przy ich bogactwie bardzo ubogo. Mediana zasobów białych rodzin wynosi 188 tysięcy dolarów. To ponad pięć razy więcej niż rodzin latynoskich i prawie dziewięć razy więcej niż rodzin murzyńskich.

Czytaj także: Amerykanie przewidują zamieszki albo nawet wojnę domową

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!