IRS wysłał już pieniądze, a na podatki poczeka miesiąc dłużej - cz. 1/2

Amerykański urząd skarbowy - Internal Revenue Service (IRS) - ma ręce pełne roboty. Nie tylko jest środek sezonu podatkowego, ale musi jeszcze wysyłać pieniądze w ramach pakietu stymulacyjnego. W dodatku wraz z pakietem wprowadzone zostały pewne zmiany w przepisach podatkowych, które dotyczą rozliczanego właśnie roku 2020.

Utrudnieniem dla urzędu, ale także dla podatników i ich księgowych, było nieco późniejsze rozpoczęcie przyjmowania rozliczeń podatkowych. Sezon rozpoczął się w tym roku dopiero 12 lutego. Dlatego ponad 100 kongresmanów podpisało w miniony wtorek list do IRS, z prośbą o przesunięcie ostatecznego terminu rozliczania się z podatków za rok 2020.

Urząd odpowiedział natychmiast i już w środę ogłosił, że tradycyjny termin 15 kwietnia przesuwa o miesiąc. Podatki można w tym roku rozliczać do 17 maja (15 maja przypada w sobotę, więc termin wyznacza się w takich przypadkach na pierwszy następny dzień roboczy).

Czytaj także: Spory o płeć: ważniejsze jest odczucie czy płeć biologiczna?

Przesunięcie terminu dotyczy nie tylko wysłania dokumentów, ale także uzupełnienia podatków, jeżeli taka konieczność wynika z rozliczenia. Podatnik może poprosić o odroczenie terminu (ang. extension) do 15 października, ale wszelkie płatności dla IRS i tak musi uregulować do 17 maja.

Na stronie IRS można sprawdzić status przelewu 1400 dolarów na nasze konto lub wysłania czeku.


Ogłoszone przez IRS przesunięcie terminu dotyczy wyłącznie rozliczenia podatków federalnych. Terminy rozliczeń podatków stanowych pozostają w gestii władz stanowych. Można jednak oczekiwać, że podejmować będą one podobne decyzje, podążając za IRS. Tak też było w ubiegłym roku, gdy termin rozliczania podatków przesunięto aż o trzy miesiące, do 15 lipca.

Czytaj także: Dochodzenie w sprawie zachowania gubernatora Nowego Jorku

Termin rozliczania podatków stanowych już w ubiegłym tygodniu przesunął Maryland. I zrobił to aż o trzy miesiące, podobnie jak rok temu, do 15 lipca. Z kolei IRS już wcześniej przesunął swój termin dla mieszkańców trzech stanów: Teksasu, Oklahomy i Luizjany. Mogą oni rozliczać się do 15 czerwca, ze względu na problemy wywołane zimową pogodą w lutym.

Dodatkowym problemem dla IRS jest kwestia zmian w przepisach podatkowych, wprowadzonych wraz z ostatnim pakietem stymulacyjnym. Prezydent Joe Biden podpisał go zaledwie tydzień temu, a przepisy dotyczą rozliczenia roku 2020. Tymczasem 55,7 mln podatników (stan na 5 marca) już przesłało do IRS swoje rozliczenia.

Czytaj także: Hulaj dusza na Florydzie, epidemii nie ma

W rozliczeniach nie uwzględnione są oczywiście najnowsze zmiany. Największy problem stanowi zwolnienie z podatku kwoty do 10.200 dolarów uzyskanych w ramach zasiłku dla bezrobotnych (dla rodzin o dochodzie do 150 tysięcy dolarów). IRS radzi podatnikom, którzy kwalifikują się do tej ulgi, a już złożyli rozliczenie podatkowe, aby wstrzymali się ze składaniem poprawionego rozliczenia (amended tax return). Urząd rozważa bowiem, jak ten problem rozwiązać.

Internal Revenue Service dobrze sobie natomiast radzi z wysyłaniem do podatników po 1400 dolarów, zapisanych w pakiecie stymulacyjnym. Prezydent Joe Biden podpisał ustawę o pakiecie w ubiegły czwartek, zaś IRS rozpoczął wysyłanie pieniędzy już w piątek. Pierwsi obywatele zobaczyli je na swoim koncie zaraz po weekendzie. A w środę rano dokonano ogromnego przelewu.

Czytaj także: Prezydent Trump zaszczepił się i radzi to innym

IRS dokonał jednocześnie wypłaty dla 90 milionów podatników. To większość ze 158,5 mln, którzy mają otrzymać pieniądze. Przekazana kwota to aż 242 miliardy dolarów. Łącznie wypłaconych ma być 450 mld zapisanych w pakiecie stymulacyjnym.

Kto dostaje pieniądze, a kto nie, przeczytaj w drugiej części artykułu IRS wysłał już pieniądze, a na podatki poczeka miesiąc dłużej - cz. 2/2

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!