Ekwipunek na wakacyjny wyjazd

Prawie dwie dekady po zamachach terrorystycznych 11 września 2001 roku, restrykcje dotyczące przewożonych przedmiotów w czasie podróży samolotem powinny być powszechnie znane. Do bagażu podręcznego nie można zabierać ostrych przedmiotów, ani nawet większej ilości płynów. Różne ograniczenia dotyczą także walizek nadawanych na bagaż.

Każdy podróżujący samolotem wie doskonale, że w związku z ostrymi restrykcjami, kontrola bagażu jest na lotnisku bardzo szczegółowa. Każda walizka jest prześwietlana i trudno mieć nadzieję, że nawet mały przedmiot znajdujący się na liście zakazanych umknie uwadze służby Transportation Security Administration (TSA). Niektórzy wciąż jednak na to liczą.

Na lotnisku w Newarku, służba TSA znalazła w bagażu pasażerki taki oto arsenał.


Wcale niemały przedmiot, a właściwie cały szereg zakazanych przedmiotów, usiłowała przemycić przez kontrolę pasażerka z New Jersey. Na lotnisku Newark Liberty International Airport jej walizka została prześwietlona jak wszystkie inne i funkcjonariusze TSA odkryli jej niedozwoloną zawartość, która ukryta była pod wewnętrzną poszewką walizki.

W walizce znajdował się... karabin. Wyposażony był w magazynek o dużej pojemności. W walizce znajdowały się ponadto jeszcze trzy magazynki do karabinu, z czego jeden załadowany nabojami. Nie brakowało też zapasu. Kobieta przewoziła cztery pudełka specjalnych pocisków tzw. grzybkujących (do kontrolowanego przenikania celu) oraz jeszcze dwa pudełka zwykłej amunicji.

Kobieta została zatrzymana przez policję Port Authority, pracującą m.in. na lotniskach metropolii nowojorskiej. Zatrzymano także mężczyznę, z którym wybierała się w podróż samolotem.

Czytaj także: Nowojorscy policjanci uciekają na emeryturę

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!