Druga fala epidemii koronawirusa

Codziennie podajemy na pasku u góry strony głównej informacje o nowych zakażeniach koronawirusem. Do dużych liczb zakażonych zapewne już się przyzwyczailiśmy. Dlatego podajemy także w procentach, o ile te liczby wzrastają (ostatnio dodaliśmy też dzienne liczby nowych zakażonych).

W ostatnim czasie pojawiło się sporo informacji, że zaczęła się druga fala epidemii, zapowiadana zresztą od dawna. Liczby zakażonych zaczęły rosnąć szybciej w wielu krajach na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych także, chociaż tempo jest bardzo zróżnicowane, w zależności od regionu.

Pisaliśmy już o tym w artykule "Nowy Jork wraca do życia, ale w połowie kraju jest gorzej". Niezwykle gwałtowny wzrost zachorowań widać w Polsce.

Dane z ostatnich pięciu tygodni - gdy wzrost zaczął być widoczny - zebraliśmy na wykresach. Dzienne wartości zmieniają się bardzo mocno, ale na wszystkich wykresach zauważyć jednak można, że liczba dziennych zakażeń wzrasta.

Potwierdzają to średnie obliczone dla pierwszych 10 dni i ostatnich 10 dni przedstawionego na wykresach okresu. I tak w przypadku USA, średnia ta podskoczyła z 35.901 - wartości zanotowanej 15 września - do 49.508 w dniu 10 października. To wzrost o 38%.

Czytaj także: Czy wirus wpłynie na wyborcze sondaże?

Znacznie gorzej jest w stanach Nowy Jork i New Jersey, które uznawane były jeszcze niedawno za te, które z epidemią już sobie poradziły. Ale teraz średnia 10-dniowa w Nowym Jorku wzrosła z 792 nowych przypadków dziennie 15 września do 1513 obecnie - aż o 91%. Podobnie jest w New Jersey. Średnia wzrosła z 376 do 770 nowych zakażeń - o 105%.

Czytaj także: Żydzi i katolicy protestują przeciwko restrykcjom

Żadnym pocieszeniem nie może być fakt, że na świecie jest jeszcze gorzej. Średnia 10-dniowa obliczona dla całego świata wynosiła 15 września 266.601 nowych zakażeń. A 10 października osiągnęła już 329.691 nowych przypadków. To oznacza wzrost o 124%.

Na tym tle - które jest przecież bardzo złe - Polska wygląda wręcz tragicznie. Po wielu miesiącach 300-400 przypadków zakażenia dziennie, pod koniec września podawane liczby codziennie przekraczały już tysiąc. A w październiku tysiące zaczęły się mnożyć i 10 października liczba nowych zakażeń osiągnęła 5300.

Gwałtowny wzrost widać wyraźnie na wykresie. Złudzeń nie pozostawia też obliczenie średnich. 15 września, 10-dniowa średnia wynosiła jeszcze 475 nowych przypadków dziennie. W dniu 10 października, średnia wyniosła 3012. Wzrost wynosi 535%.

Czytaj także: Zima bez szczepionki na koronawirusa. 90% Amerykanów zagrożonych.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!