Czy państwo da pieniądze na kupno domu?

Demokraci w Kongresie USA wzięli się za obietnicę wyborczą Joe Bidena, złożoną dla osób pragnących kupić dom. W kampanii wyborczej obecny prezydent zapowiadał wsparcie w wysokości 15 tysięcy dolarów dla ludzi kupujących dom po raz pierwszy. Są już dwa projekty ustaw, które miałyby tę obietnicę wypełnić.

W ostatnich dniach pojawiło się jednak mnóstwo nieprawdziwych informacji na ten temat. W internecie ogromną popularność zyskały wpisy informujące o tym, jakoby co najmniej jedna z ustaw została już przyjęta. Wpisy powielano tysiące razy w mediach społecznościowych.

Rozpowszechnianie tych wpisów stało się tak powszechne, że zareagowały czołowe amerykańskie media. M.in. gazeta "USA Today" oraz agencja prasowa Reuters zdementowały informację o rzekomym przegłosowaniu przez Kongres 25 tysięcy dolarów wsparcia dla kupujących dom i dodatkowych 15 tysiącach dolarów w postaci kredytu podatkowego.

Planujący kupno domu mogą poczuć się rozczarowani, ale nie powinni tracić nadzei. Projekty ustaw bowiem istnieją, tyle że Kongres jeszcze się nimi nie zajął. W Komisji Finansów prowadzona była tylko dyskusja nad wstępnym projektem w połowie marca.

Czytaj także: Nietypowy ruch na granicy USA z Kanadą

Od tego czasu projekt przyjął formę ustawy o nazwie Downpayment Toward Equity Act of 2021, ale w Kongresie nie ma jeszcze nawet nadanego numeru. W podobnej sytuacji jest drugi projekt, przedstawiony 28 kwietnia przez dwóch demokratycznych kongresmanów. Ma on nazwę First Time Homebuyer Act i na razie został skierowany do kongresowej komisji.

Kupujący dom dostaną być może wsparcie od państwa w postaci gotówki.


Obydwa projekty proponują inne podejście do wspierania kupujących dom po raz pierwszy. Jednak przyjęcie któregokolwiek z tych projektów - a tym bardziej obydwu - oznaczałby znaczące dofinansowanie przy zakupie domu. Agencja Moody oblicza, że zaoszczędzenie 15 tysięcy dolarów na zaliczkę na dom zabiera przeciętnemu Amerykaninowi wynajmującemu mieszkanie aż 14 lat.

Czytaj także: Nielegalni imigranci w New Jersey dostaną prawo jazdy

Ustawa Downpayment Toward Equity Act of 2021 przewiduje dofinansowanie w wysokości 20 tysięcy, a dla niektórych nawet 25 tysięcy dolarów. Jednym z kryteriów są odpowiednio niskie zarobki. Według niektórych szacunków, pieniądze mogłoby otrzymać około 10% obecnie wynajmujących mieszkanie, czyli 4,37 mln rodzin.

Dofinansowanie otrzymałyby wyłącznie osoby określone jako "pierwszej generacji". Chodzi o ludzi kupujących dom po raz pierwszy lub takich, którzy dom posiadali, ale go utracili w wyniku problemów finansowych. Dotyczy to także sytuacji przejęcia domu przez bank.

Czytaj także: Minimalna płaca 15 dolarów na godzinę tylko dla wybranych

Po skorzystaniu z dofinansowania i kupieniu domu, jego nabywca musiałby w nim zamieszkać. Jeżeli w ciągu pierwszego roku wyprowadziłby się z niego, musiałby całą otrzymaną kwotę zwrócić. Z każdym kolejnym rokiem kwota podlegająca zwrotowi zmniejsza się o 20%. Tak więc po pięciu latach właściciel domu kupionego przy wsparciu państwa mógłby już nim zarządzać dowolnie.

Amerykanin wynajmujący mieszkanie zbiera 15 tysięcy dolarów zaliczki na dom średnio aż 14 lat.


Projekt drugiej ustawy, o nazwie First Time Homebuyer Act, przewiduje kredyt podatkowy dla nabywcy domu. Nie musi to być osoba kupująca dom po raz pierwszy. Nie może jednak posiadać nieruchomości przez ostatnie trzy lata. W nabytym domu musi mieszkać przez co najmniej cztery lata. W przeciwnym razie utraci stosowną część kredytu.

Czytaj także: Kontrowersyjne teorie w prywatnej szkole

Wysokość kredytu miałaby odpowiadać 10% ceny zakupu domu. Maksymalnie wynosiłaby jednak 15 tysięcy dolarów. Co ważne, kredyt byłby refundowalny. A więc w przypadku, gdy ktoś ma do zapłacenia mniej niż 15 tysięcy dolarów podatku, różnica byłaby mu wypłacona przy rocznym rozliczeniu podatkowym.

Kryterium dochodowe objęłoby większość Amerykanów. Kredyt podatkowy otrzymałaby osoba kupująca dom, która zarabia nie więcej niż 160% mediany zarobków w danym regionie (połowę ludzi zarabia poniżej mediany, a połowę powyżej). Z kolei cena domu nie może być wyższa niż 110% mediany cen domów w danym regionie. Ustawa objęłaby domy zakupione po 31 grudnia 2020 roku.

Podkreślamy jeszcze raz, że obydwa projekty ustaw są na wczesnym etapie procedowania w Kongresie. Obydwa mogą być odrzucone. Może być przyjęta jedna ustawa, a jej zapisy mogą znacząco różnić się od proponowanych. Wszystko jest w rękach ustawodawców. Wielu ekspertów zwraca jednak uwagę, że odwlekanie zakupu domu w oczekiwaniu na ustawę może okazać się błędem. Rosnące ceny domów mogą szybko zniwelować 15 tysięcy czy nawet 25 tysięcy dolarów dofinansowania.

Czytaj także: Domów brakuje, a ich budowa coraz droższa

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!