Brytyjczycy dostaną szczepionkę wcześniej niż Amerykanie

Nie Stany Zjednoczone, ale Wielka Brytania będzie pierwszym krajem zachodnim, który rozpocznie szczepienia przeciwko wirusowi Coivd-19. Tamtejszy urząd zajmujący się dopuszczaniem lekarstw do użycia, zaakceptował dziś, 2 grudnia, szczepionkę wynalezioną przez niemiecką firmę BioNTech dla amerykańskiego koncernu Pfizer. Brytyjski rząd zapowiedział, że szczepienia rozpoczną się w przyszłym tygodniu.

W Stanach Zjednoczonych, Pfizer złożył wszystkie dokumenty dotyczące szczepionki 20 listopada. Rządowa agencja Food and Drug Administration (FDA) zatwierdzi jednak szczepionkę najwcześniej 10 grudnia. A szczepionkę firmy Moderna, która także złożyła odpowiednie dokumenty, najwcześniej tydzień później.

Proces zatwierdzania szczepionki w USA budzi zniecierpliwienie władz. Szef personelu Białego Domu Mark Meadows wezwał nawet w tej sprawie szefa FDA, dra Stephena Hahna, już 1 grudnia. Prezydent Donald Trump już latem krytykował agencję twierdząc, że celowo utrudnia firmom farmaceutycznym pozyskiwanie ochotników do próbnych szczepień, aby nie dopuścić do opracowania szczepionki przed wyborami. Pfizer ogłosił swój sukces 9 listopada, a więc 6 dni po wyborach.

Czytaj także: Liczba chorych na Covid-19 gwałtownie wzrasta

Dr Hahn tłumaczy, że proces zatwierdzania szczepionek przebiega w USA inaczej niż w Wielkiej Brytanii. FDA wymaga przedstawienia surowych danych dotyczących badań nad szczepionką, które analizowane są przez niezależny panel naukowców. Brytyjczycy w dużo większym stopniu opierają się na analizie danych przeprowadzonej przez samego producenta.

Brytyjczycy zapewniają, że nie było żadnych zaniedbań przy zatwierdzaniu szczepionki i przeprowadzono pełną procedurę jej sprawdzenia. Rząd uruchomił jednak specjalną opcję dopuszczania szczepionki w sytuacji wyjątkowej, bez zgody administracji Unii Europejskiej. Formalnie, do 1 stycznia Wielką Brytanię obowiązuje jeszcze prawo UE.

Czytaj także: Szczepionka już jest, ale będą kłopoty z jej dystrybucją

Tymczasem europejski urząd dopuszczający do użycia leki, European Medicines Agency, zatwierdzi szczepionki jeszcze później niż Stany Zjednoczone. EMA zapewnia jednak, że analiza produktu Pfizera i BioNTech będzie gotowa najpóźniej do 29 grudnia. Natomiast w przypadku szczepionki Moderny graniczną datą ma być 12 stycznia.

Różnica w terminach dopuszczenia szczepionek do użycia może wkrótce być mało istotna. Ważniejsza będzie ich dystrybucja i sprawne prowadzenie szczepień. Szczepienia trwać będą bowiem wiele tygodni, a nawet miesięcy. Brytyjczycy zaczynają ten proces w przyszłym tygodniu, ale Amerykanie niekoniecznie będą spóźnieni.

Czytaj także: Druga szczepionka na Covid-19 jest jeszcze lepsza niż pierwsza

Rząd USA przygotował specjalny program szczepień, o nazwie Operation Warp Speed. Na jego czele stoi dr Moncef Slaoui, który zapowiada rozpoczęcie szczepień zaledwie "dzień lub dwa" po zatwierdzeniu szczepionki. Jeżeli FDA zatwierdzi pierwszą szczepionkę 10 grudnia, tj. w przyszły czwartek, to Amerykanie mogą rozpoczyć szczepienia już pod koniec przyszłego tygodnia.

Polska otrzyma szczepionkę dopiero po zatwierdzeniu jej przez European Medicines Agency, czyli zapewne na początku stycznia. Unia Europejska dbać będzie również o rozdział ilości wyprodukowanych szczepionek proporcjonalnie do liczby ludności poszczególnych krajów. Jednak dystrybucję wewnątrz kraju i proces szczepień Polska musi już przygotować samodzielnie.

Liczba zakażonych koronawirusem w Polsce przekroczyła dziś 1 milion. Eksperci są zgodni, że liczba osób, które przeszły zakażenie jest wielokrotnie wyższa. Od początku września w Polsce nie bada się już obowiązkowo osób, które miały kontakt z osobą zakażoną i są objęte kwarantanną, ale nie mają objawów choroby.

Czytaj także: Zwłoki na ciężarówkach

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!