Bezrobocie szczególnie dotyka ludzi przed emeryturą

Bezrobocie, które pojawia się przy okazji każdego kryzysu gospodarczego, najsilniej uderza w najstarszych pracowników. Nie inaczej jest obecnie, a przedłużający się okres niepewności, co będzie dalej z amerykańską gospodarką, tylko pogarsza sytuację ludzi, którzy zbliżają się do wieku emerytalnego.

Już przed wybuchem epidemii koronawirusa osoby w wieku przedemerytalnym nie były w dobrej sytuacji. Ocenia się, że 80% z nich nie jest przygotowanych finansowo do przejścia na emeryturę. Większość z nich wciąż jednak pracowała i zajęcia dla nich nie brakowało.

Według Schwartz Center for Economic Policy Analysis (SCEPA), w grupie wiekowej 55-70 lat, przed epidemią w USA pracowały 34 miliony ludzi. Szukających pracy było natomiast 1,3 mln. To oznacza, że bezrobocie w tej grupie wynosiło 3,7%, a więc podobnie jak w całym społeczeństwie

Czytaj także: Gigantyczne załamanie amerykańskiej gospodarki

W II kwartale bieżącego roku, 2,9 mln osób w wieku 55-70 lat straciło pracę. To oznacza kolejne 7% chcących pracować w tej grupie. To dwa razy więcej niż w ostatnim kwartale 2007 roku, gdy rozpoczynał się Wielki Kryzys.

Oczywiście kilkunastoprocentowe bezrobocie pojawiło się w całym społeczeństwie, również wśród młodszych. Ale osoby w wieku przedemerytalnym odczuwają utratę pracy znacznie dotkliwiej niż młodsi.

Czytaj także: Dla milionerów podatek, dla reszty po 500 dolarów

Badania danych z poprzednich kryzysów pokazują, że starsi pracownicy pozostają bezrobotnymi dwa razy dłużej niż młodsi. Nie tylko trudniej jest im znaleźć pracę, ale w nowej otrzymują też statystycznie niższe wynagrodzenie. To mocno uderza w ich plany emerytalne, na naprawę których nie mają już czasu.

Ekonomiści oceniają, że Amerykanin przechodzący na emeryturę potrzebuje przeciętnie 70% swojego wynagrodzenia z okresu, w którym pracował, aby zachować podobny styl życia.

Czytaj także: Bezrobocie trochę spadło, ale nie w okolicach Nowego Jorku

To oczywiście tylko statystyczna przeciętna, bo dokładne wartości zależne są od indywidualnej sytuacji - np. wysokości kredytu na dom, który pozostał jeszcze do spłacenia, stanu zdrowia i konieczności wydatków na leczenie itp.

Ale sytuacja Amerykanów rzadko jest tak komfortowa. Według SCEPA, już przed kryzysem pracownik odchodzący na emeryturę w najmłodszym możliwym wieku, tj. 62 lat, miał do dyspozycji tylko 55% wcześniejszych dochodów.

Przez kryzys wywołany koronawirusem, dostępne środki będą jeszcze niższe. Szacunki mówią, że wyniosą zaledwie 48% wcześniejszych dochodów.

Czytaj także: Zima bez szczepionki na koronawirusa. 90% Amerykanów zagrożonych.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!