Amerykanie dziwią się hojnej pomocy państwa, ale masowo z niej korzystają

Ustawa CARES Act, podpisana przez prezydenta 27 marca, zapewniła wielu Amerykanom pomoc w różnej postaci. Najbardziej znanym elementem ustawy było wypłacenie każdemu podatnikowi 1200 dolarów. Pieniądze zaczęły jednak być przekazywane dopiero w drugiej połowie kwietnia i wciąż nie wszyscy je otrzymali. A w obliczu kryzysu wywołanego pandemią nie brakowało głosów, że taka jednorazowa pomoc i tak jest niewystarczająca.

Czytaj także: 1200 dolarów już na koncie Amerykanów

Dziś jednak wielu Amerykanów przyznaje, że pieniądze te nie były dla nich wcale kluczowe dla przetrwania. Podobnie jest w przypadku dopłaty 600 dolarów tygodniowo do zasiłku dla bezrobotnych. Wiele osób wyraża zdziwienie, że rząd federalny wspiera bezrobotnych aż taką kwotą. Niejeden amerykański pracownik zarabiał mniej, niż obecnie otrzymuje pieniędzy siedząc w domu. Ekonomiści uważają, że tak hojne dopłaty przyczyniły się do faktu, że w ciągu kilku tygodni zarejestrowało się jako bezrobotni ponad 40 milionów ludzi.

Czytaj także: 20-procentowe bezrobocie staje się faktem

Na problemy finansowe narażeni zostali nie tylko pracownicy tracący pracę, ale także osoby spłacające kredyt na dom. Ustawa CARES Act zapewniła im możliwość starania się o tzw. forbearance. Jest to procedura tymczasowego zawieszenia spłat kredytu, o której już kilkakrotnie pisaliśmy. Według badań firmy LendingTree wystąpiła o nią aż jedna czwarta właścicieli domów. I aż 80% wszystkich podań zostało rozpatrzonych pozytywnie.

Czytaj także (m.in. o procedurze forbearance): Miliony nie spłacają pożyczek

Ale również w tym przypadku słychać opinie osób spłacających kredyt, że pomoc nie była dla nich potrzebna. W dodatku tak mówi większość. Sondaż LendingTree pokazał, że mniej niż jedna trzecia kredytobiorców, którzy skorzystali z procedury forbearance, miałaby jakieś kłopoty z kontynuacją comiesięcznych spłat.

W dodatku grupę tę stanowią głównie osoby, które twierdziły, że dalej spłacałyby pożyczkę, ale musiałyby odłożyć zapłacenie innych rachunków. Natomiast zaledwie 5% wszystkich osób, które skorzystały z forbearance, powiedziało, że był to dla nich jedyny ratunek. Nic więc dziwnego, że aż 71,5% osób, które zawiesiły spłaty, ma poczucie winy.

Ustawa CARES Act pozwoliła na zawieszenie spłat pożyczki na dom na okres do 180 dni. Dotyczy to pożyczek gwarantowanych przez rząd federalny, a więc 70% wszystkich istniejących pożyczek. Po upływie 180 dni, kredytobiorca może starać się o przedłużenie procedury forbearance na kolejne 180 dni, jeżeli jego sytuacja nie poprawiła się.

Czytaj także: Karty kredytowe Amerykanom nie pomogą

Początkowo, osoby korzystające z forbearance miały być pozbawione możliwości przefinansowania pożyczki lub wzięcia nowej. Po ustawowej korekcie, obecnie wystarczy, że przez trzy kolejne miesiące będą spłacać pożyczkę, a będą mogły starać się o kolejny kredyt. Pożyczkodawca nie może też obciążać ich dodatkowymi odsetkami za odłożone spłaty, a ich historia kredytowa nie będzie obciążona faktem odłożenia spłat.

To bardzo istotne, bo osoby mające wysokie pożyczki mogą wiele zyskać dzięki przefinansowaniu. Oprocentowanie pożyczek oscyluje obecnie wokół najniższych wartości w historii USA. Na 15-letnią pożyczkę - typową przy przefinansowaniu - od trzech tygodni wynosi średnio 2,62%. Na pożyczkę 30-letnią, pod koniec maja oprocentowanie było najniższe w historii - średnia wynosiła 3,15%. Obecnie jest tylko kilka setnych punktu procentowego wyższe.

Czytaj także: Rekordowo niskie oprocentowanie pożyczek na dom

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!