Amerykanie chcą pieniędzy a nie polityki - cz. 2/2

Najpierw przeczytaj pierwszą część artykułu Amerykanie chcą pieniędzy a nie polityki - cz. 1/2.

Za brak uchwalenia pakietu stymulacyjnego obwiniane są obydwie strony sporu politycznego. Na winę Nancy Pelosi - przewodniczącej Izby Reprezentantów i szefowej demokratów w Kongresie - wskazuje 43%. Natomiast obwiniających za to samo Donalda Trumpa jest nieco mniej, bo 40%.

Notowania prezydenta według sondażu YouGov są jednak wciąż słabsze niż Joe Bidena. Poparcie dla tych polityków wśród zamierzających głosować wynosi odpowiednio 43% i 51%.

Czytaj także: Czy wirus wpłynie na wyborcze sondaże?

Problemem dla Donalda Trumpa jest z pewnością zakażenie koronawirusem. YouGov przedstawił badanym pytanie retoryczne: Jeżeli Biały Dom i ludzie wokół prezydenta "nie mogą sami zabezpieczyć się przed wirusem, to jak mogą ochronić Amerykę"? Aż 57% wyborców z taką wątpliwością zgodziło się.

Ludziom zaniepokojonym epidemią nie podoba się też zachowanie prezydenta już po stwierdzeniu zakażenia. Źle przyjęte zostały jego słowa o tym, aby "nie bać się wirusa" i że Trump czuje się teraz o 20 lat młodszy. Powszechnie wiadomo, że opieki medycznej zapewnionej prezydentowi nie otrzymuje przeciętny obywatel, więc efekty mogą być inne.

Nawet opuszczenie przez Trumpa szpitala na przejażdżkę samochodem, aby pozdrowić zwolenników, skrytykowało 61% wyborców. Tylko 29% nie dostrzegło w niej nic złego.

Do wyborów pozostało jeszcze sporo czasu, ale na trzy tygodnie przed ich datą, już 17% zarejestrowanych wyborców oddało swój głos przez pocztę. W tym roku takich głosów ma być wyjątkowo dużo. Według sondażu YouGov, w grupie tych, co już zagłosowali, zdecydowanie prowadzi Joe Biden. Wskazało na niego aż 70% badanych, przy 23% wskazujących na Donalda Trumpa.

Prezydent prowadzi natomiast - niemal równie zdecydowanie - wśród osób, które zamierzają głosować osobiście 3 listopada. W grupie tej, aż 67% deklaruje poparcie dla Trumpa i tylko 26% dla Bidena.

Wygląda więc na to, że o wyniku w dużym stopniu zdecyduje aktywność głosujących przez pocztę i frekwencja przy urnach.

Czytaj także: Bezprecedensowy chaos zamiast prezydenckiej debaty

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!