Amerykanie chcą pieniędzy a nie polityki - cz. 1/2

Senat Stanów Zjednoczonych rozpoczął przesłuchanie Amy Coney Barrett, ale choć sprawa budzi duże kontrowersje, Amerykanie nie chcą o niej słuchać. Albo raczej woleliby usłyszeć, że politycy zajęli się inną sprawą - drugim pakietem stymulacyjnym.

Amy Coney Barrett jest kandydatką na sędzię Sądu Najwyższego. Po śmierci sędzi Ruth Bader Ginsburg 18 września 2020 r., jest tylko ośmiu członków tej najwyższej instancji, a kandydata na wolne miejsce wyznacza urzędujący prezydent. Ze względu na kończącą się kadencję Donalda Trumpa, demokraci twierdzą, że z nominacją należy poczekać do zaprzysiężenia nowego prezydenta.

Czytaj także: Druga fala epidemii koronawirusa

Stanowisko w Sądzie Najwyższym piastowane jest dożywotnio, więc wybór każdego sędziego na wiele lat wpływa na wyroki. Stale zmieniająca się sytuacja polityczna powoduje, że wybierani są sędziowie zarówno liberalni jak i konserwatywni. Wobec zaledwie 9-osobowego składu sędziowskiego, każdy głos ma bardzo duże znaczenie.

Prezydent Trump oraz republikanie odrzucają sugestie demokratów, aby odwlec wybór nowego sędziego. Jak zauważył Donald Trump, jest on urzędującym prezydentem co najmniej do 20 stycznia 2021 roku. Nie ma więc powodu, aby miesiącami odwlekać uzupełnienie Sądu Najwyższego.

Spory demokratów i republikanów wydają się jednak drugorzędne dla zwykłych Amerykanów. Jako znacznie ważniejszy postrzegają oni problem epidemii koronawirusa i załamania gospodarczego. Według październikowego sondażu YouGov, aż 77% z nich chce przegłosowania drugiego pakietu pomocowego.

Czytaj także: Czy lenistwo może unieważnić wybory?

Tymczasem politycy nie mogą dojść do porozumienia w sprawie kształtu tego pakietu. Debatują nad tym już kilka miesięcy. Jak bardzo krytycznie oceniają to Amerykanie pokazuje kolejny wynik sondażowy. Choć sprawa nominacji Amy Coney Barrett budzi emocje, aż 66% społeczeństwa chce, aby politycy zajęli się sprawą pakietu stymulacyjnego jeszcze przed głosowaniem nad wyborem sędzi.

Za odłożeniem przesłuchania Amy Coney Barrett przemawia również inny fakt. Co najmniej dwóch członków Senackiej Komisji Sprawiedliwości otrzymało pozytywny test na COVID-19. Dlatego też 54% zarejestrowanych wyborców uważa, że przesłuchania na żywo należy odłożyć. Tylko 36% je popiera.

Jak Amerykanie oceniają działania demokratów, prezydenta Trumpa oraz jak głosowali przez pocztę - przeczytaj w drugiej części Amerykanie chcą pieniędzy a nie polityki - cz. 2/2

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!