Ameryka nie chce ani Bidena, ani Trumpa

Do kolejnych wyborów prezydenckich jest jeszcze ponad dwa lata, ale już dziś budzą one spore emocje za sprawą potencjalnych kandydatów. Ze strony demokratów, naturalnym kandydatem jest urzędujący prezydent. Start w wyborach Joe Bidena wzbudza jednak wątpliwości nawet we własnej partii. Wśród repulikanów najbardziej wpływową osobą pozostaje Donald Trump. Ale on też wzbudza poważne kontrowersje we własnych szeregach partyjnych.

Badanie Harvard/Harris pokazało, że aż 71% Amerykanów uważa, iż prezydent Joe Biden nie powinien starać się o drugą kadencję. Tylko 29% popiera ten pomysł. Powodów, dla których Amerykanie nie chcą ponownego kandydowania Bidena, jest kilka. Najczęściej ankietowani twierdzą, że jest po prostu złym prezydentem. Tak powiedziało 45% grupy, która uważa, że nie powienien już kandydować. Natomiast 30% stwierdziło, że Joe Biden jest do tego już za stary - 20 listopada skończy 80 lat. Pozostałe 25% uznało, że jest czas na zmianę.

Notowania prezydenta Bidena spadają. W badaniu Harvard/Harris cieszy się on poparciem tylko 38% wyborców. Najgorzej oceniany jest za inflację i gospodarkę. Tu jego działania popiera odpowiednio 28% i 32% badanych. Lepsze noty otrzymuje natomiast za stymulowanie rynku pracy (43%) oraz radzenie sobie z epidemią Covid-19 (50%).

Joe Biden zapowiedział, że będzie starał się o reelekcję. Natomiast Donald Trump oficjalnie nie zadeklarował startu w wyborach w 2024 roku. Jego działania sugerują jednak, że się do tego przygotowuje. A i wyborcy republikańscy najchętniej widzieliby go jako swojego kandydata. Aż 56% z nich wskazuje, że zagłosowałoby na niego w partyjnych prawyborach.

Trump i Biden mogą sobie podać ręce. Obydwaj są w takiej samej niełasce Amerykanów (fotografię publikowaliśmy już jako żart 1 kwietnia 2021 roku).


Najpoważniejszy obecnie kontrkandydat Trumpa to gubernator Florydy Ron DeSantis. Ale poparcie w prawyborach zadeklarowało dla niego tylko 16% Amerykanów zarejestrowanych jako republikanie. Na trzecim miejscu wśród republikanów znalazł się były wiceprezydent Mike Pence, który mógłby liczyć na zaledwie 7% głosów w prawyborach.

Do początku prawyborów zostało jeszcze półtora roku, więc wiele się może zmienić. Ale wybranie na kandydata Donalda Trumpa może nie być dla republikanów najlepszą opcją. Jego ewentualne kandydowanie spotyka się bowiem z oporem większości Amerykanów. Wyraźna większość - 61% - uważa, że nie powinien on starać się o powrót do Białego Domu.

Były prezydent 14 czerwca skończył 76 lat, jest więc niewiele młodszy od Bidena, ale jego wiek nie wzbudza większych zastrzeżeń wśród wyborców. Osoby, które uważają, że Trump nie powinien już kandydować, najczęściej mówiły natomiast, że jest on nieodpowiedzialny. Powiedziało tak 36% z nich. Natomiast 33% stwierdziło, że będzie on dzielił społeczeństwo. Aż 30% uznało, że odpowiada za atak na Kapitol 6 stycznia 2021 roku w celu zablokowania nominacji na prezydenta Joe Bidena.

Większość Amerykanów uważa więc, że w najbliższych wyborach prezydenckich nie powinien kandydować ani Biden, ani Trump. Ale każdy z nich może oczywiście w nich wystartować i zdobyć poparcie swojej partii. W badaniu Harvard/Harris zapytano więc Amerykanów o reakcję na taki scenariusz.

Okazuje się, że stojąc przed wyborem Biden albo Trump, większość wzięłaby pod uwagę głosowanie na trzeciego, umiarkowanego kandydata. To oczywiście nie oznacza jeszcze, że większość by go wybrała, ale aż 60% Amerykanów rozważałoby kandydaturę niezależną, zmiast tradycyjnego zagłosowania na demokratę lub republikanina.

Gotowość do tego zgłosili zarówno demokraci (64% z nich), jak i republikanie (53%). Sytuacja jest więc bardzo ciekawa. Przy niezwykłej polaryzacji i zawziętości wyborców obu partii, w starciu ich dwóch naturalnych kandydatów, Amerykanie mogliby się odwrócić od obydwu i wybrać trzeciego.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!