Administracja państwowa myli się przy rozdawaniu pieniędzy

Przekazywanie ogromnych sum pieniędzy przez amerykański rząd dla obywateli i biznesów obarczone jest nieuniknionymi stratami. Pisaliśmy już o wyłudzeniach zasiłku dla bezrobotnych na ogromną skalę. Podawaliśmy też przykłady nadużyć związanych z programem pomocowym dla biznesów, o nazwie Paycheck Protection Program (PPP). Pieniądze przeznaczone na wypłaty dla pracowników były wykorzystywane do celów w ogóle nie związanych z biznesem.

Straty są jednak generowane nie tylko przez oszustów, korzystających z państwowych pieniędzy. Również administracja państwowa popełnia błędy przy rozdawaniu pieniędzy. Pokazuje to m.in. raport inspektora generalnego agencji Small Business Administration. Agencja ta odpowiada m.in. za funkcjonowanie PPP i odpowiednie rozdzielanie funduszy.

Już w pierwszym pakiecie stymulacyjnym, przyjętym w marcu ubiegłego roku, na Paycheck Protection Program Kongres przeznaczył 349 miliardów dolarów. Raport wskazuje na 8.731 pożyczek udzielonych w ramach tego programu (są one umarzane, jeżeli pieniądze wydawane są według określonych reguł), które zostały przyznane podwójnie. Łącznie wypłacono na nie 692 miliony dolarów.

Czytaj także: Na drogi, mosty i inną infrastrukturę potrzebne są biliony dolarów

W niektórych przypadkach pożyczki udzielono nawet nie dwukrotnie, ale wielokrotnie. Co najmniej 104 biznesy otrzymały tę samą pożyczkę co najmniej trzykrotnie. Rekord padł w przypadku jednego przedsiębiorcy, który dostał aż... 17 identycznych pożyczek. Łącznie otrzymał w nich kwotę 1,3 mln dolarów.

Wszystkie nieprawidłowo zaakceptowane przez Small Business Administration (SBA) pożyczki są efektem błędu komputerowego. 30 kwietnia 2020 roku, program obsługujący podania o pożyczkę przestał sprawdzać, czy podanie nie zostało złożone w kilku bankach jednocześnie. W efekcie, agencja SBA pozwalała różnym bankom na udzielenie tej samej pożyczki, gwarantowanej przez rządowy program.

Czytaj także: CNN bez Donalda Trumpa traci widzów

Program działał nieprawidłowo przez 14 godzin, zanim zauważono i naprawiono błąd. Władze SBA nie zdecydowały się na odwoływanie udzielonych już pożyczek, gdyż agencja i tak była przeciążona pracą. W niezwykle krótkim czasie musiała rozdysponować gigantyczną kwotę. Później próbowała odzyskiwać pożyczone pieniądze, ale inspektor generalny nie dysponował danymi, w jakim stopniu się to udało. Nie wiadomo też, jak są traktowani biznesmeni, którzy nieoczekiwanie dostali podwójną lub większą kwotę pożyczki.

Niektórzy politycy próbują za błędy SBA obwiniać prezydenta Donalda Trumpa. Jednak błędy tego typu zdarzają się w najróżniejszych programach dystrybucji pieniędzy. Pojawiały się też w Troubled Asset Relief Program w latach 2007-08, gdy w kryzysie finansowym wsparcia Amerykanom udzielała administracja prezydenta Baracka Obamy.

Czytaj także: IRS wysłał już pieniądze, a na podatki poczeka miesiąc dłużej

Niewykluczone, że błędy pojawią się też w obecnie funkcjonującym drugim etapie PPP. Program ten obowiązuje do końca marca, ale Kongres pracuje nad przedłużeniem go do końca maja (Izba Reprezentantów przegłosowała to zdecydowaną większością 415-3). Agencja SBA twierdzi, że błąd w programie został usunięty, ale nie można wykluczyć, że nie był to jedyny błąd. Być może nawet nieprawidłowości przy udzielaniu pożyczek było więcej, ale nie zostały one dotąd odkryte.

Błąd dotyczący kwoty 692 milionów dolarów wydaje się ogromny, ale w ujęciu statystycznym nie był jednak wcale duży. 8.731 wielokrotnych pożyczek trafiło do 4.260 biznesów. Tymczasem wszystkich pożyczek udzielonych w ramach PPP było aż 5,2 miliona. To oznacza, że błąd popełniono w przypadku mniej niż 1 promila podań.

Sprawdzanie podań musi odbywać się komputerowo, gdyż dotyczy ogromnej ilości danych. Już tylko porównanie milionów podań złożonych w 5460 bankach partycypujących w PPP oznacza miliardy operacji. Tymczasem sprzęt w agencji SBA nie jest najnowszy, o czym już dwa lata temu ostrzegał urząd kontrolny Government Accountability Office. Niektóre komputery SBA mają już dekadę. Oczywiście w przypadku awarii 30 kwietnia ub.r. winny był człowiek, bo błędny okazał się program. Nawet najnowszy sprzęt w takiej sytuacji działać będzie źle.

Czytaj także: Administracja Bidena nie radzi sobie z napływem imigrantów

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!