Toys "R" Us znów otworzy sklepy

Po wielkim upadku ma się odrodzić sieć sklepów z zabawkami Toys "R" Us. Niektórzy klienci z New Jersey mogą być zdziwieni tą zapowiedzią, bo być może robili zakupy w sklepie tej marki jeszcze na ostatnie Boże Narodzenie. Był on zlokalizowany w centrum handlowym Westfield Garden State Plaza w Paramus. Jednak słynna sieć Toys "R" Us miała w tym momencie zaledwie... dwa sklepy. Drugi działał w Houston, w Teksasie.

Sieć miała problemy już od wielu lat. Przegrywała konkurencję ze znacznie większymi sieciami Walmart i Target, które także oferują zabawki. Rosła też sprzedaż firm internetowych, jak np. Amazona. W efekcie, Toys "R" Us przestała przynosić dochody już w 2013 roku.

Zaczęło rosnąć zadłużenie firmy, aż jego obsługa kosztowała już 400 mln dolarów rocznie. Nie było pieniędzy na nowe inwestycje i pomysły, więc sieć musiała w końcu ogłosić bankructwo. Stało się to we wrześniu 2017 roku. Firma chciała jeszcze odbudować się nadchodzącym sezonem świątecznym przez zamknięcie części sklepów i kolejną pożyczką na sumę 2 miliardów dolarów. Nie udało się i w czerwcu 2018 roku zamknięte zostały już wszystkie sklepy Toys "R" Us.

Czytaj także: Na drogi, mosty i inną infrastrukturę potrzebne są biliony dolarów

Prawa do nazwy wykupił jednak Richard Barry, przez 35 lat jeden z dyrektorów firmy. To właśnie on otworzył dwa sklepy Toys "R" Us, przed Bożym Narodzeniem 2019 roku. Jego korporacja Tru Kids podpisała też umowę z siecią Target na sprzedaż internetową (potem została zamieniona umową z Amazonem).

Zamiast napisu "Going out of business", teraz ma się pojawić hasło "Grand Opening".


W 2020 roku wybuchła pandemia i dwa sklepy zaczęły przynosić straty. Dotrwały jeszcze do ostatniego Bożego Narodzenia, bo okres świąteczny to prawdziwe żniwa dla sklepów z zabawkami, ale w styczniu br. obydwa zostały zamknięte. Na szczęście to jeszcze nie koniec historii o sklepie, do którego w dzieciństwie przychodziły całe pokolenia Amerykanów.

Czytaj także: Nowy Jork wprowadza szczepionkowy paszport

Pakiet kontrolny w Tru Kids wykupiła firma WHP Global, która zamierza reaktywować markę Toys "R" Us. Chce wykorzystać swoje globalne możliwości do wejścia na rynek zabawek, który notuje historycznie najwyższy popyt. W ramach korporacji Tru Kids zarządzać będzie także markami Babies "R" Us, Geoffrey oraz Giraffe. Otwierane będą sklepy różnego rodzaju. Od wielkich po małe wewnątrz innych sklepów oraz stoiska na lotniskach.

Ekonomiści zwracają uwagę, że po sieci Toys "R" Us pozostała na rynku duża wyrwa. Nie zapełniły jej sklepy wielobranżowe, jak Walmart czy Target. Sklepy wyłącznie z zabawkami mają swoją magię, za którą tęsknią nie tylko konsumenci. Takie sklepy dają też możliwość producentom wprowadzania nowych serii zabawek i testowania oryginalnych pomysłów. W sklepach wielobranżowych nie ma fizycznie miejsca na tworzenie oddzielnych stoisk temu poświęconych czy podsuwanie klientom nowości zabawkowych przy kasach.

Czytaj także: To nie San Francisco i nie Nowy Jork rozwijają się najlepiej

Znawcy rynku zabawkowego twierdzą też, że obecny rok może być idealnym na ponowne otwarcie sieci Toys "R" Us. W okresie przed Bożym Narodzeniem można się spodziewać, że problem epidemii będzie już opanowany. A potencjalni klienci będą na pewno w lepszej sytuacji finansowej niż byli na Boże Narodzenie roku 2020. Funkcjonujące bez zakłóceń kina przyniosą na pewno nowości Disney'a. A to oznacza nowe serie zabawek bardzo pożądanych i wysoko wycenionych.

Oczywiście nowe sklepy Toys "R" Us muszą być dobrze pomyślane, aby pasowały do obecnych czasów. Jak będą wyglądać, przekonamy się zapewne jeszcze w tym roku. Szkoda, że odrodzenia marki nie doczekał jej twórca, Charles P. Lazarus. Zmarł dwa lata temu, w wieku 94 lat.

Lazarus założył w 1948 roku sklep z meblami dla dzieci. Dobrze trafił w rynek, bo po wojnie rozpoczynał się właśnie okres wielkiego wyżu demograficznego. W 1957 roku biznesmen otworzył pierwszy sklep wyłącznie z zabawkami, dając mu nazwę Toys "R" Us. Logo sam zaprojektował, odwracając literę "R" na lewą stronę, jakby pisało ją dziecko. Siedziba firmy znajdowała się w Wayne, w New Jersey.

Czytaj także: New Jersey chce przejąć biznesy z Georgii

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!