Zasiłek dla bezrobotnych na ponad rok

Amerykańscy kongresmani wciąż debatują, co zrobić z programem dopłat 600 dolarów tygodniowo dla osób otrzymujących zasiłek dla bezrobotnych. Program ten został wprowadzony w ramach ustawy CARES przyjętej pod koniec marca. Jego trwanie przewidziano do końca lipca.

Pandemia jednak się nie skończyła, a rozruch gospodarki w USA idzie opornie. W wielu stanach znowu zaczęła rosnąć liczba zakażeń koronawirusem. W niektórych nawet bardzo gwałtownie, o czym już pisaliśmy tutaj.

Czytaj także: Koronawirus znowu ostro atakuje w USA

Podejście władz do tego trendu jest różne. W Kalifornii nakazano powtórne zamknięcie barów, restauracji i innych biznesów goszczących ludzi wewnątrz budynków. Najpierw dotyczyło to tylko wybranych okręgów (county), a potem już całego stanu. Na Florydzie natomiast nie wprowadzono takich rygorów, a nawet pozwolono na otwarcie w ubiegłą sobotę parków rozrywki Walt Disney World.

Od początku lipca, w Kalifornii notowane jest po 8 tysięcy nowych przypadków zakażeń dziennie. Według stanu z 14 lipca, zarażonych zostało łącznie 337 tysięcy mieszkańców tego stanu. Kalifornia jest przez to drugim stanem o największej liczbie przypadków. Nowy Jork zanotował ich 429 tysięcy.

Na Florydzie jest jeszcze gorzej. Tam codziennie przybywa po 10 tysięcy nowych zakażonych, a 12 lipca padł niechlubny rekord - 15.300. Choć liczba mieszkańców jest tu niemal dwukrotnie niższa niż w Kalifornii, zakażonych jest niewiele mniej - 292 tysiące. Floryda zajmuje pod tym względem trzecie miejsce, wyprzedzając Teksas (277 tysięcy) oraz New Jersey (182 tysiące).

Czytaj także: Restauracje wciąż zamknięte, kasyna w New Jersey otwarte

Przedłużenie wsparcia dla osób bezrobotnych wydaje się obecnie bardziej prawdopodobne niż miesiąc temu. Jednak władze stanowe nie chcą już czekać na decyzje federalne. Wskazują na brak ogólnokrajowej strategii w walce z koronawirusem. Stąd też różne podejście władz poszczególnych stanów do wprowadzania rygorów w walce z epidemią.

Bardzo podobne jest natomiast podejście do kwestii bezrobocia. Stany zaczęły bowiem wprowadzać rozszerzenie okresu, w którym oferowane są zasiłki. Generalnie władze stanowe zapewniają je do 26 tygodni (pół roku). Federalny program Pandemic Emergency Unemployment Compensation (PEUC) pozwolił wydłużyć ten okres o kolejne 13 tygodni.

Stany poszły jednak dalej. Skorzystały z jeszcze innego programu federalnego, o nazwie Extended Benefits (EB). Można go zwykle uruchomić, gdy stopa bezrobocia osiągnie 5,9%. W obecnej sytuacji wszystkie stany oprócz Dakoty Południowej uruchomiły EB.

Program Extended Benefits zwykle trwa 13 tygodni. Licząc normalny okres 26 tygodni oraz programy PEUC i EB, bezrobotny może więc obecnie korzystać z zasiłku przez cały rok - 52 tygodnie.

Czytaj także: Nowojorscy policjanci uciekają na emeryturę

Co więcej, stany mają możliwość wydłużenia rozszerzenia okresu wypłacania zasiłków z 13 do 20 tygodni. I niektóre stany z tego skorzystały. Są to na przykład Kalifornia, Teksas, Ohio, a także New Jersey. Całkowity okres pobierania zasiłku może więc trwać nawet 59 tygodni.

Biuro Statystyk Departametnu Pracy podaje, że stopa bezrobocia w czerwcu wynosiła 11,1%. To mniej niż w maju, gdy stopa obliczona została na 13,3%. Dane z podziałem na stany, Biuro Statystyk podaje na razie tylko za maj. Najwyższe było wówczas w Newadzie i wynosiło aż 25,3%. Powyżej 20% zanotowano także na Hawajach i w Michigan.

Dwucyfrową liczbą bezrobocie wyrażane było w aż 33 stanach. W New Jersey wynosiło 15,2%, w Nowym Jorku 14,5%, w Pennsylwanii 13,1%, a w Connecticut 9,4%. Najmniejszy odsetek bezrobotnych był w stanach: Wyoming (8,8%), Utah (8,5%) i w Nebrasce, gdzie utrzymywało się na bardzo zdrowym ekonomicznie poziomie 5,2%.

Czytaj także: Od wirusa zrobi się nam gorąco!

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!