Wstrzymanie wydawania zielonych kart

Prezydent Donald Trump zapowiedział wstrzymanie wydawania imigrantom zielonych kart. Zarządzenie ma obowiązywać przez 60 dni, ale prezydent nie wykluczył jego przedłużenia. Tłumaczy, że byłoby "niesprawiedliwym wobec Amerykanów zwolnionych z pracy przez wirusa, aby byli zastępowani przez nową siłę roboczą imigrantów napływających z zagranicy".

Jednym z wyjątków mają być pracownicy sektora rolniczego. Amerykańskie farmy tradycyjnie polegają na taniej sile roboczej z zagranicy. Trump zapowiedział, że jego administracja uczyni nawet łatwiejszym zatrudnianie imigrantów na farmach.

Do USA w dalszym ciągu będą mogli przyjeżdżać pracownicy tymczasowi. Zarządzenie wykonawcze (executive order) prezydenta nie będzie też dotyczyć uchodźców i osób szukających azylu. Przyjmowanie uchodźców i tak jednak zostało już wstrzymane 19 marca po decyzji w tej sprawie Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Niczego nie muszą się obawiać - przynajmniej na razie - współmałżonkowie i dzieci obywateli USA oraz osób posiadających zieloną kartę. Ale ludzie mieszkający w USA na podstawie wizy pracowniczej H-1B będą musieli przedstawić nowe dokumenty. Mają one udowadniać, że obcokrajowiec z taką wizą nie pozbawia miejsca pracy obywatela USA. To się mogło bowiem zmienić od chwili przyznania wizy. W wyniku pandemii, w ciągu 5 tygodni pracę straciło ponad 26 milionów Amerykanów.

Czytaj także: Bezrobotnych wciąż przybywają miliony

Nie wiadomo dokładnie, jak zarządzenie prezydenta będzie realizowane. Władze imigracyjne już wcześniej podjęły ostrzejsze działania wobec imigrantów. W czasie pandemii Amerykanie deportowali do Meksyku około 10 tysięcy imigrantów. Media podają, że odbyło się to niemal bez standardowych procedur deportacyjnych.

Zarządzenie może też zostać zaskarżone do sądu, co odwlecze lub uniemożliwi wprowadzenie go w życie. Z drugiej strony, Donald Trump zapowiedział, że może wprowadzić kolejny executive order, jeżeli problemy ekonomiczne wynikające z pandemii będą się przedłużać. Ma on być bardziej restrykcyjny, a jego ewentualną potrzebę prezydent tłumaczy podobnie jak w przypadku pierwszego zarządzenia. "Nie możemy rozruszać gospodarki, jeżeli Amerykanie są zmuszeni do konkurowania ze sztucznie powiększonym zasobem siły roboczej" - powiedział prezydent Trump.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!